Ilu ludzi wybiera się własnym samochodem na afrykańską pustynię w pojedynkę, nie zaś w grupie innych aut? Nieliczni. A ilu rodziców zamiast jesienią posłać swoje dzieci do szkoły pakuje je do tego samochodu, by poczuły prawdziwy „oddech pustyni”? Hmmm… A ile dzieciaków, niecierpliwie oczekując, cieszy się na taką okoliczność???

Klub Włóczykija przy Komisji Kultury Sportu i Turystyki OIL w Gdańsku zaprasza 12 października o godz. 18.30 na slajdowisko. Zobaczycie głównie Maroko mniej lub w ogóle nieznane. Przejechaliśmy własnym samochodem terenowym ponad 6 tys. km drogami i bezdrożami Maroka (nie licząc ponad 7 tys. km dojazdu i powrotu do Polski) – nie tylko tego znanego ze zdjęć i kierunków modnych ostatnio wycieczek objazdowych. Przecięliśmy wysokie i dzikie przełęcze gór Atlas, widzieliśmy powstającą rzekę okresową, która w ciągu godziny potrafi zamienić się w niszczycielski żywioł.

Przejechaliśmy samotnie 700 km przecinając pustynię – nie tylko „zwiedzając” piaszczyste wydmy przy popularnej Merzoudze (gdzie stoi kilkadziesiąt hotelików, a miejscowi przewodnicy wygodnym turystom z wycieczek zorganizowanych przynoszą poranną herbatę do łóżka), lecz przemierzając jej prawdziwe odludzia.

Przeżyliśmy prawdziwą, gorącą burzę pustynną. Wykopywaliśmy auto z grząskiego piasku dziesiątki kilometrów od ubitej drogi. Spotkaliśmy nomadów, którzy żyją wśród kamieni i piasku kilkaset kilometrów od jakiejkolwiek cywilizacji, z którymi dzieliliśmy się wodą, a oni z nami swoją wolnością. Wędrowaliśmy klifami Atlantyku pośród kilkudziesięciometrowych „gejzerów” wzbijanych ogromnymi falami oceanu, słuchaliśmy jęku „umarłych” statków…

Maroko to bardzo różnorodny kraj: góry (Rif, Atlas Wysoki, Atlas Średni, Antyatlas), morze (Śródziemne), ocean (Atlantycki), ruiny starożytnego Rzymu (Lixus, Volubilis), średniowieczne medyny (Fez, Meknes, Szefszauen, Marakesz), górskie tajemnicze jeziora, kaskadowe wodospady, cedrowe lasy, potężne łuki skalne, pustynia kamienista (hamada), piaszczyste wydmy (ergi), zielone oazy, kazby (zamki z gliny), ksary (warowne wioski), wraki statków na plażach dalekiego południa, Berberowie i Arabowie, wielbłądy, osiołki i małpy…
Skoro tak wymagający podróżnicy jak dzieci były zachwycone – prawdopodobnie będziecie również i Wy, oglądając prezentację, na którą serdecznie zapraszamy.

Maroko plakat

Możliwość komentowania jest wyłączona.