68-letni doświadczony lekarz X.Y. – specjalista chirurg, pełniący 17 sierpnia 2015 r. dyżur na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym (SOR) został oskarżony przez 45-letniego pacjenta A.O., kierowcę quada, który doznał urazu lewej połowy ciała w wypadku komunikacyjnym po zderzeniu z ciężarówką, o nieprawidłowe udzielenie mu pomocy medycznej, postawienie złego rozpoznania i odesłanie bez badania do domu.

Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej po zebraniu materiału dowodowego (dokumentacja lekarska, przesłuchanie skarżącego, przesłuchanie obwinionego chirurga, opinia biegłego radiologa) wydał postanowienie o przedstawieniu zarzutów lekarzowi X.Y., że będąc lekarzem dyżurnym SOR Szpitala popełnił błąd diagnostyczny, leczniczy i decyzyjny przez nierozpoznanie u pacjenta X odmy opłucnowej, złamania żeber po stronie lewej, przezstawowego złamania kości piszczelowej i strzałkowej lewych, co skutkowało opóźnieniem leczenia w warunkach szpitalnych i przekazał sprawę do rozpoznania przez Okręgowy Sąd Lekarski (OSL). Sąd ustalił, że do wypadku komunikacyjnego doszło 17 sierpnia około godz. 18.30. Wezwano Pogotowie Ratunkowe i Straż Pożarną. Pacjent otrzymał od lekarza Pogotowia iniekcję dożylną zawierającą 100 mg Ketonalu. Po przekazaniu pacjenta do SOR lekarz dyżurny zebrał wywiad, stwierdził zadrapania okolicy policzka lewego i krwiaka okolicy skroniowej lewej i skierował pacjenta na badania obrazowe: TK głowy, RTG żeber i stawu barkowego lewego. Szpital dysponuje aparatem TK z funkcją badania całego ciała. Na dyżurze w SOR nie było jednak radiologa. Opis wyniku badania TK głowy lekarz dyżurny otrzymał telemetrycznie, natomiast zdjęcia klatki piersiowej i stawu barkowego lewego oglądał razem z pacjentem na monitorze w gabinecie lekarskim. W badaniu TK głowy oprócz niewielkiego krwiaka okolicy czepca zmian patologicznych nie stwierdzono. Dyżurny chirurg po obejrzeniu obrazów klatki piersiowej i barku poinformował pacjenta, że nie widać na nich złamań, a stwierdzana bolesność jest związana z silnym stłuczeniem, dlatego wypisał pacjenta do domu, przepisał mu Ketonal w tabletkach, oszczędzający tryb życia i zlecił kontrolę u lekarza rodzinnego. Pobyt pacjenta na SOR trwał ok. 3 godzin. Tego dnia na SOR zgłosiło się około 70 pacjentów.

O godz. 9.00 następnego dnia (18.08), a więc już po ukończeniu dyżuru przez chirurga X.Y., specjalista radiolog opisał zdjęcia pacjenta A.O. wykonane poprzedniego wieczoru. Opis radiogramów wykonany przez radiologa szpitalnego był zgodny z ich oceną przez biegłego z radiologii, powołanego przez Sąd. Na zdjęciach radiologicznych widoczne były złamania 3 żeber po stronie lewej, duża odma opłucnowa lewostronna (3 cm w szczycie płuca lewego), podwichnięcie w stawie barkowym lewym. W dniu 19 sierpnia pacjent, podpierając się kulą łokciową, udał się do lekarza rodzinnego z powodu bólu lewej nogi, jej obrzęku i zasinienia. Po zebraniu wywiadu i zbadaniu pacjent został skierowany do ortopedy, który zlecił prześwietlenie stawu kolanowego lewego. Mieszkający na wsi pacjent z powodu pogorszenia samopoczucia, duszności, osłabienia i bólów nogi udał się następnego dnia rano (20.08) na SOR Szpitala w Z., gdzie był 3 dni wcześniej. Po ponownym zbadaniu przez innego lekarza dyżurnego, wykonaniu kolejnego RTG klatki piersiowej, RTG kończyny dolnej lewej i konsultacji ortopedycznej (złamania przezstawowe obu kości podudzia) został przyjęty na oddział chirurgiczny, gdzie odmę opłucnową odbarczono, kończynę dolną unieruchomiono w szynie gipsowej i pacjenta w 5. dobie wypisano do domu w stanie dobrym do dalszej rehabilitacji ambulatoryjnej.

W czasie rozprawy przed OSL lekarz X.Y. przyznał, że zbyt pochopnie wypisał pacjenta do domu. OSL podtrzymał wszystkie zarzuty postawione przez Rzecznika lekarzowi X.Y. i ukarał go upomnieniem. Należy pamiętać, że urazy komunikacyjne tylko w 20% dotyczą samej klatki piersiowej, większość dotyczy kilku okolic ciała. Objawy stłuczenia płuc i odmy opłucnowej mogą wystąpić dopiero po kilkunastu godzinach od urazu (w tym wypadku komunikacyjnego). Złamania przezstawowe kości podudzia należą do ciężkich typów urazów, muszą być dobrze i szybko rozpoznane, gdyż w większości przypadków wymagają leczenia operacyjnego, niekiedy endoprotezoplastyki. Lekarz, zgodnie z art. 4 Ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, ma obowiązek prawny wykonywać zawód:

a) zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej,

b) dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznania i leczenia chorób,

c) zgodnie z zasadami etyki zawodowej,

d) z należytą starannością.

Mechanizmy rynkowe (oszczędność i jeszcze raz oszczędność), naciski społeczne i wymagania administracyjne nie zwalniają go z tego obowiązku.

Alicja Juzwa

Możliwość komentowania jest wyłączona.