Dlaczego młodzi lekarze opuszczają Polskę? Dla pieniędzy, normalnych warunków pracy, możliwości kształcenia i zdobycia specjalizacji? Sprawdzili to lekarze z Komisji Młodych Lekarzy Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku.

Członkowie gdańskiej Komisji Młodych Lekarzy przeprowadzili ankietę wśród studentów medycyny, lekarzy stażystów i rezydentów. Zapytali ich, czy zamierzają wyjechać z kraju, jeśli tak to z jakiego powodu i kiedy.
– Skonfrontowaliśmy wyniki ankiety z danymi na temat luki pokoleniowej w specjalizacjach lekarskich – mówi Arkadiusz Szycman z KML w Gdańsku (na zdjęciu pierwszy z lewej). – To nie są optymistyczne informacje.
Z ankiety wynika, że tylko 40 proc. młodych lekarzy zamierza zostać w kraju, 17 procent jeszcze nie wie, a  wyjazd zagranicę deklaruje 43 procent. Połowa z nich już podjęła konkretne kroki, żeby do emigracji się przygotować.

Wyniki ankiety niepokoją tym bardziej, że w Polsce na 1 tys. mieszkańców przypada 2,2 lekarza, co jest najgorszym wynikiem wśród krajów Unii Europejskiej. Średnia dla UE to 3,4 . W latach 2000 – 2010 Polska i Estonia były jedynymi państwami, w których parametr ten uległ zmniejszeniu.

Wyniki raportu lekarze przedstawili podczas Ogólnopolskiej Konferencji Samorządu Lekarskiego, która 29-31 maja br.  odbyła się w Gdańsku.
– W 2014 roku w Polsce wszystkie uczelnie medyczne wypuściły 4604 absolwentów – mówił dziennikarzom podczas konferencji Roman Budziński, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku (pierwszy z prawej). – Wydając w tym samym roku 4,1 tys. praw wykonywania zawodu. To znaczy że 500 absolwentów w ogóle nie chciało się zarejestrować jako lekarze w Polsce.

– Powodem wyjazdu nie są już tylko i głównie finanse – tłumaczy Łukasz Szmygel przewodniczący gdańskiej KML (na zdjęciu drugi z lewej). – To oczywiście cały czas ważny powód, ale 82,3 proc. zapytanych w ankiecie lekarzy jako powód wyjazdu wskazało lepsze warunki pracy. Bez biurokracji, braku czasu dla chorego, problemów finansowych. Lepsze wynagrodzenie było ważne dla 75,5 proc. z nich. Potem kolejno: lepsze możliwości rozwoju i dokształcania się (58,3 proc. lekarzy) i możliwość robienia specjalizacji (39,3 proc. wskazań).
Jolanta Orłowska-Heitzman, dyrektor Departamentu Nauki i Szkolnictwa Wyższego w Ministerstwie Zdrowia obecna na konferencji zapewniła, że ministerstwo zna problem i podejmuje działania, które mają zatrzymać młodych lekarzy w kraju. Pomóc w tym ma m.in zwiększanie limitów przyjęć na kierunkach lekarskich i więcej miejsc rezydenckich.
opr. AK, fot. Wiesława Klemens

Możliwość komentowania jest wyłączona.