Kategorie

Cztery placówki, osiem oddziałów – pod koniec września 2018 roku Pomorski Oddział Wojewódzki NFZ opublikował pierwszy wykaz szpitali i oddziałów zagrożonych brakiem dostępności świadczeń w związku z podpisaniem przez lekarzy specjalistów deklaracji lojalności. Jakie będą tego skutki?

Pomorskie nie jest w szczególnie złej sytuacji. Dla porównania w samym województwie mazowieckim na liście znalazło się niemal dwadzieścia szpitali i kilkadziesiąt oddziałów. W województwach opolskim i świętokrzyskim braki dostępności do świadczeń grożą w więcej niż połowie placówek znajdujących się w sieci szpitali. To, co może niepokoić to fakt, że wszystkie osiem oddziałów to jednostki dedykowane opiece nad dziećmi – oddziały neonatologii (COPERNICUS sp. z o.o. w Gdańsku, Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie, Powiatowe Centrum Zdrowia sp. z o.o. w Kartuzach), pediatrii (Kościerzyna), anestezjologii i intensywnej terapii dzieci (Szpital Dziecięcy Polanki im. Macieja Płażyńskiego sp. z o.o.), chirurgii dziecięcej (COPERNICUS).

Brakuje pediatrów i neonatologów  

Pediatria i neonatologia (oraz inne oddziały dziecięce) są szczególnie wrażliwe ze względu na specyfikę specjalizacji – od lat pediatrzy i inni specjaliści zajmujący się leczeniem dzieci alarmowali o prawdziwej wyrwie pokoleniowej, która zagraża ciągłości opieki nad najmłodszymi pacjentami. Choćby w przypadku pediatrii wysoka średnia wieku lekarza specjalisty oraz zdecydowana feminizacja specjalizacji powoduje, że jeszcze na długo przed pomysłem „lojalek” szpitale i oddziały pediatryczne borykały się z problemem braku obsady dyżurowej na oddziałach.

Umieszczenie w wykazie oddziałów zagrożonych brakiem dostępności automatycznie oznacza zgodę NFZ na pełnienie dyżurów przez specjalistów z podpisaną lojalką – widać już wyraźnie, że przynajmniej w części specjalizacji zwiększenie pensji w związku z podpisaną lojalką będzie oznaczać po prostu podwyżkę, w żaden sposób nie ograniczającą możliwości podejmowania dodatkowej pracy, również w zakresie „świadczeń tożsamych”. Eksperci zastanawiają się, kiedy zostanie osiągnięty próg (liczba oddziałów na wykazach „zagrożonych”, liczba specjalistów ze zdjętą klauzulą lojalności), za którym trzeba będzie postawić pytanie o sens obwarowywania podwyżki ustawowymi wymogami.

Jednocześnie, przynajmniej na razie, nie ma sygnałów, by szpitale zgłaszały do NFZ wnioski o umieszczenie w wykazie i spotykały się z odmową, która skutkowałaby rzeczywistymi problemami szpitali z zapełnieniem grafika dyżurów, co musiałoby skutkować zawieszeniem lub wręcz zamknięciem oddziału lub oddziałów. Ministerstwo Zdrowia konsekwentnie twierdzi, że celem ustawy nie jest ograniczanie liczby łóżek, oddziałów czy szpitali. Zaś wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego podczas wizyty w Biebrzańskim Parku Narodowym każe sądzić, że Prawo i Sprawiedliwość nawet nie rozważa scenariusza, w którym jakikolwiek szpital miał zostać zamknięty. Premier zapewniał, że rząd chce, by również poza wielkimi ośrodkami powstawały miejsca pracy. – Tak łatwo zwijać szpitale i posterunki w gminach i powiatach, przez co znikają instytucje, które są wyrazem obecności państwa w terenie – mówił szef rządu, wyliczając ile posterunków policji „zwinęła” poprzednia władza (o liczbie szpitali nie wspomniał).

Problemy z dostępnością w 130 szpitalach

W sumie w skali kraju, jak wynika z zestawień opublikowanych przez oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia deklaratywne problemy z dostępnością mogą wystąpić (według stanu na koniec września) w niemal 130 szpitalach, w sumie nawet w kilkuset oddziałach. Warto jednak zaznaczyć, że sytuacja może się zmieniać dosłownie z tygodnia na tydzień – liczba specjalistów podpisujących deklaracje lojalności może wzrosnąć, i tak naprawdę nikt nie jest w stanie nawet w przybliżeniu oszacować, jak bardzo.

Dane na koniec września 2018 roku dotyczą specjalistów, którzy deklaracje podpisali w pierwszej transzy (do 7 września), zatrudnionych na umowy o pracę. Według danych Funduszu deklaracje podpisało ponad 16 tysięcy lekarzy, w sumie zatrudnionych na ok. 15 tysiącach etatów przeliczeniowych. W ustawie o świadczeniach zdrowotnych finansowanych ze środków publicznych podwyżki do 6750 złotych brutto na etat przewidziano, że o taką pensję zasadniczą mogą wystąpić lekarze pracujący na niespełna 22 tysiącach etatów przeliczeniowych – ale OSR do ustawy obejmuje wyłącznie specjalistów, którzy w czasie przygotowywania projektu byli zatrudnieni na podstawie umów o pracę. Tymczasem już od kilku tygodni w szpitalach rodzi się kolejny problem – specjaliści, pracujący na podstawie kontraktów zgłaszają się do dyrektorów z wyliczeniami, ile powinni otrzymywać za godzinę pracy, by ich wynagrodzenie nie odbiegało od tego, które pod podwyżce dostają etatowcy. Podczas posiedzenia sejmowej Komisji Zdrowia, poświęconego sytuacji finansowej szpitali, przedstawiciele organizacji pracodawców informowali, że dyrektorzy podczas rozmów z urzędnikami Funduszu, w jaki sposób mają sfinansować ewentualne podwyżki dla lekarzy kontraktowych słyszą, że jedynym sposobem jest przejście zainteresowanych lekarzy na etat – wtedy NFZ będzie musiał pieniądze znaleźć.

Choć – o czym warto pamiętać – na razie tylko przez dwa lata. Ustawa bowiem gwarantuje wyższe pensje tylko do 2020 roku. Część szpitali, która już przygotowała aneksy do umów o pracę dla specjalistów, zawiera w nich zastrzeżenie, że lekarzowi na podstawie przepisów ustawy o świadczeniach wyższe wynagrodzenie należy się wyłącznie przez okres, w jakim szpital będzie otrzymywał dodatkowe środki z Funduszu. Po tym okresie pensja ma powrócić do stanu sprzed „podwyżki Szumowskiego”, z ewentualną korektą wynikającą z przepisów ustawy o wynagrodzeniu minimalnym pracowników wykonujących zawody medyczne.

Małgorzata Solecka 

Zapraszamy na szkolenie: drEryk – profesjonalne oprogramowanie dla podmiotów

drEryk – profesjonalne oprogramowanie dla podmiotów (informacje, zapisy) 

Szkolenie odbędzie się 8 grudnia 2018 roku w godzinach: 10-13.

Program 

  • Wprowadzenie: drEryk Sp. z o.o. częścią Grupy Silvermedia
  • Elektroniczna Dokumentacja Medyczna (EDM)
  • Plany informatyzacji Służby Zdrowia w Polsce
  • Korzyści wynikające z wprowadzenia Elektronicznej Dokumentacji Medycznej
  • Praktyczne zastosowanie dobrych rozwiązań informatycznych dla służby zdrowia na przykładzie oprogramowania drEryk:
    • kompleksowe i intuicyjne rozliczenia z NFZ oraz innymi płatnikami
    • usprawnienie funkcjonowania podmiotów leczniczych
    • skrócenie czasu pracy personelu
    • automatyzacja i bezpieczeństwo
    • e-ZLA
  • Polityka bezpieczeństwa danych medycznych i osobowych w podmiotach leczniczych w świetle zmian związanych z RODO
  • Obieg dokumentacji w podmiocie leczniczym z wykorzystaniem oprogramowania drEryk i systemu ErLab
  • Wymiana informacji – dyskusja

Październikowa Konferencja Młodzieżowych Spotkań z Medycyną odbędzie się we wtorek 23.10.2018 r. w godz. 13.15 – 14.45 w auli Atheneum Gedanense Novum – GUMed, Gdańsk, Al. Zwycięstwa 41/42.

Program:

godz. 13.15 – 13.30 Marta Ryś i Kajetan Lubacki

uczniowie z IX LO w Gdańsku;

„Październik miesiącem profilaktyki raka piersi”

 

godz. 13.30 – 13.55 dr hab. n. med. Anna Korzon- Burakowska

Zakład Prewencji i Dydaktyki Katedra Nadciśnienia Tętniczego

i Diabetologii GUMed;

„Cukrzyca – killer XXI wieku?”

 

godz. 13.55 – 14.05 dyskusja

godz. 14.05– 14.30 dr hab. n. med. Tomasz Smiatacz

Kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych GUMed; Prorektor ds. Studenckich GUMed;

„Czy warto się zaszczepić?”

 godz. 14.30 – 14.45 dyskusja

 

w imieniu organizatorów:

dr hab. med. Tomasz Zdrojewski prof. nadzw. GUMed

Zakład Prewencji i Dydaktyki Gdański Uniwersytet Medyczny

 

dr med. Roman Budziński

Wiceprezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku

Wydawnictwo „Medycyna Praktyczna” i Komisja Kultury Naczelnej Rady Lekarskiej informują o zmianie formuły Konkursu Literackiego im. Profesora Andrzeja Szczeklika  „Przychodzi wena do lekarza”. W przyszłym roku dodatkowa kategoria będzie nosić nazwę PUBLICYSTA ROKU. W załączeniu NOWY regulamin, który uwzględnia zgłoszone uwagi po ubiegłorocznej edycji. Publicystyka musi mieć charakter utworu literackiego! 

Jednocześnie przypominamy o podstawowych kategoriach POEZJA i PROZA, w których jury czeka na utwory poetyckie w liczbie nie większej niż 3 i prozatorskie ograniczone do maksymalnie 12.000 znaków. Treść w obu kategoriach jest DOWOLNA!

Czekamy ponadto na limeryki. W dowolnych ilościach! LIMERYK ROKU wybiorą i nagrodę specjalną ufundują Anna Dymna i Bronisław Maj.  

Proszę o umieszczenie plakatu „WENY” w najbliższym i kolejnych biuletynach oraz zastanowienie się nad wykorzystaniem konkursu publicystów do mobilizacji piszących a zwłaszcza Czytelników w poszczególnych izbach.

W wypadku pytań, wątpliwości, zastrzeżeń, znalezienia błędów, proszę o pilny kontakt: wanecki.plock@wp.pl  lub 603 110 978.

Konkurs otrzyma specjalną oprawę artystyczną podczas Gali w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie, 23 maja 2019 roku.

Jarosław Wanecki

Sekretarz Konkursu

Przewodniczący Komisji Kultury NRL

 

Przychodzi wena do lekarza

 REGULAMIN KATEGORII

„PUBLICYSTA ROKU” – Edycja 2018

 Kategoria „PUBLICYSTA ROKU” ma na celu wyłonienie najlepszego w danym roku autora literackiego tekstu publicystycznego wydrukowanego w piśmie okręgowej izby lekarskiej, Gazecie Lekarskiej lub wydawnictwie Medycyna Praktyczna („pisma”);

  1. Autorem tekstu nie może być członek jury powołanego przez organizatora konkursu;
  2. Tekst zgłasza jego autor lub pismo, w którym tekst się ukazał (kolegium redakcyjne lub redakcja lub redaktor naczelny lub wydawca), do 29 marca 2019 roku na adres wena@mp.pl
  3. Można zgłosić tylko jeden tekst jednego autora. W przypadku niezależnego zgłoszenia większej liczby tekstów tego samego autora, decyzję o wskazaniu tekstu konkursowego podejmie autor.
  4. Zgłoszenie droga e-mailową powinno zawierać załącznik z następującymi informacjami: tytuł i pełną treść publikacji, imię i nazwisko autora, telefon komórkowy, datę wydania tekstu oraz nazwę wydawnictwa. W przypadku zgłoszenia przez pismo dane kontaktowe osoby odpowiedzialnej za zgłoszenie.
  5. W tytule zgłoszenia należy wpisać „PUBLICYSTA ROKU”
  6. Zgłoszenie tekstu może być poprzedzone konkursami wewnętrznymi w pismach lub głosowaniem członków izby lekarskiej, na podstawie autonomicznego regulaminu.
  7. Zwycięzca otrzymuje tytuł „Lekarz – Publicysta Roku” i statuetkę konkursu.
  8. Nagrodą specjalną jest publikacja zwycięskiego tekstu w specjalnym wydawnictwie „Medycyny Praktycznej” i „Gazecie Lekarskiej”.
  9. Na każdym etapie Konkurs może zostać odwołany przez jury, bez podania przyczyny.

 

Ilu specjalistów złożyło tzw. deklaracje lojalności? Z nieoficjalnych, szczątkowych informacji wynika, że w niektórych szpitalach odsetek deklaracji osiągał nawet 80-85 proc. uprawnionych. I że nie brakuje chętnych do przejścia z kontraktów na umowy o pracę.

27 września 2018 roku, podczas posiedzenia Zespołu Trójstronnego RDS przedstawiciel NFZ informował, że globalnie w skali kraju na podpisanie deklaracji zdecydowało się około 20 proc. specjalistów. Nie uściślono jednak, czy chodzi w ogóle o lekarzy specjalistów, czy o lekarzy którzy w momencie wejścia w życie przepisów spełniali wszystkie ustawowe warunki. Tymczasem tego samego dnia „Rzeczpospolita” informowała, że „na pensję 6750 złotych brutto zdecydowała się większość specjalistów zatrudnionych na etacie”.

Dopóki nie będzie pełnych danych, podanych z rozbiciem na województwa i mniejsze regiony – trudno w pełni oszacować skutki, jakie spowoduje duże (na pewno większe od zakładanego przez Ministerstwo Zdrowia podczas prac nad ustawą) zainteresowanie „podwyżką Szumowskiego”. Nie chodzi tylko o skutki finansowe dla systemu, choć podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy prezes NFZ Andrzej Jacyna przyznał, że według wstępnych danych Funduszu kwota, jaką resort zdrowia zabezpieczył na realizację podwyżek dla specjalistów w OSR dołączonej do ustawy, może się okazać niedoszacowana.

Szpitale ucierpią na „podwyżce Szumowskiego”? 

Jednak znacznie bardziej niż budżet Funduszu mogą ucierpieć szpitale. W ostatnich tygodniach do rządu zwróciły się z apelami dwie duże organizacje skupiające szpitalnych świadczeniodawców: Ogólnopolski Związek Szpitali Powiatowych alarmował nie tylko o pogarszającej się kondycji finansowej placówek, ale też o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą ustawa. W tym braku możliwości zapewnienia ciągłości świadczeń z powodu odpływu kadr – duża część małych szpitali jest w stanie zapewnić minimalną wymaganą przez NFZ obsadę dyżurów wyłącznie dzięki pracy zewnętrznych specjalistów. W tle są jeszcze zapowiadane na 1 stycznia 2019 roku nowe normy zatrudnienia pielęgniarek, które świadczeniodawcy określają jako niemożliwe do spełnienia i domagają się odłożenia ich wejścia w życie. Pod koniec września z podobnym w tonie apelem zwróciła się Polska Federacja Szpitali. Również zwracając uwagę na problem z normami zatrudnienia pielęgniarek, PFS domaga się zwiększenia wartości umów szpitalnych w ramach sieci o co najmniej 15 proc. Normy zatrudnienia pielęgniarek i dodatkowe koszty zatrudnienia lekarzy, którzy zgodzą się dyżurować w takich szpitalach po odejściu specjalistów, którzy podpisali tzw. lojalki, zdaniem Federacji sprawią, że szpitale znajdą się blisko granicy bankructwa. Bo wbrew optymistycznym przekazom Ministerstwa Zdrowia dotyczącym poziomu zadłużenia szpitali, twarde dane pokazują, że zadłużenie rośnie (dynamika zobowiązań wymagalnych za drugi kwartał 2018 w ujęciu kwartalnym – ponad 108 proc.). Na horyzoncie są zaś kolejne wyższe koszty: podwyżka płacy minimalnej, podwyżki wynikające z ustawy o wynagrodzeniach minimalnych pracowników wykonujących zawody medyczne, znacząco wyższe koszty prądu itd.).

W ustawie jest oczywiście „wyjście awaryjne”, czyli wpisana klauzula o możliwości wyłączenia z zakazu konkurencji: dyrektor wojewódzkiego NFZ może ogłosić wykaz podmiotów, w których może wystąpić zagrożenie braku dostępności do świadczeń lub ciągłości ich udzielania z uwagi na zbyt małą liczbę lekarzy.

Problem w tym – jak od początku publicznych konsultacji ostrzegali eksperci – że w sytuacji braków kadrowych i ponad miarę rozbudowanej bazy szpitalnej w zasadzie ten problem może dotyczyć jeśli nie wszystkich, to zdecydowanej większości szpitali. W tym niemal wszystkich szpitali najniższego stopnia referencyjności. Powstała więc regulacja, w której wyjątek (zezwolenie na świadczenie dyżurów u „konkurencji”, mimo podpisanej deklaracji lojalnościowej) może stać się regułą. Można powiedzieć, że nie tylko skutki, ale sensowność wprowadzonych rozwiązań poznamy, gdy zostaną opublikowane nie tylko dane o liczbie podpisanych deklaracji lojalnościowych, ale też informacje, jaka część lekarzy specjalistów będzie zwolniona z „lojalności” i mimo otrzymywania wyższej pensji będzie mogła dyżurować poza macierzystą placówką. Gdyby taki scenariusz rzeczywiście się zrealizował, bez trudu można wyobrazić sobie sytuację, że Najwyższa Izba Kontroli stawia poważne zarzuty niegospodarności i niecelowości wydawania środków publicznych ministrowi zdrowia, gdyż zasadnicze, deklarowane w ustawie (w części dotyczącej specjalistów) nie zostałyby osiągnięte. Takim celem nie może być natomiast sama podwyżka płac specjalistów, gdyż nie obejmuje ona wszystkich lekarzy, którzy mogą się wykazać identycznymi kompetencjami.

Bony patriotyczne popularne wśród rezydentów

Mniej kontrowersji budzą deklaracje składane przez rezydentów, dotyczące tzw. bonu patriotycznego. W tym przypadku również pod koniec września nie było pełnych danych, ale z tych, które spływały już od 20 września z różnych regionów, można założyć że o dodatek lojalnościowy (600 zł miesięcznie, 700 zł w przypadku specjalizacji priorytetowych) wystąpiło ok. 70-80 proc. rezydentów. Ministerstwo Zdrowia zakładało, że wystąpią wszyscy – tak się jednak nie stało. To, oczywiście, nie oznacza, że 20-30 proc. przyszłych specjalistów myśli o wyjeździe za granicę. Rezydenci, którym do zakończenia specjalizacji zostało zaledwie kilka miesięcy, mogli nie chcieć ugrzęznąć w „papierologii”, procedurach biurokratycznych związanych nie tyle z pobraniem bonu co jego późniejszym odpracowywaniem. Część rezydentów z pewnością zakłada, że albo nie podejmie pracy w sektorze publicznym, albo podejmie ją w takim wymiarze, który nie pozwoli na bezproblemowe pobieranie bonu. Decyzji nie ułatwiają też enigmatyczne zapisy ustawy, dotyczące konsekwencji nieodpracowania bonu w terminie (np. zasad nakładania kar przez wojewodów w przypadkach losowych).

Jednak i w zakresie bonów rezydenckich nie obyło się bez zamieszania: na początku września okazało się, że resort zdrowia wyłączył z możliwości pobierania bonów rezydentów-dentystów. Powód? Ustawa stanowi, że podpisując bon rezydent zobowiązuje się do przepracowania określonego czasu w placówkach funkcjonujących w systemie publicznym w zawodzie lekarza. Nie wspomina wprost o zawodzie lekarza dentysty. Wniosek? Rezydentom-dentystom bon nie przysługuje, bo nie mogą pracować po zakończeniu specjalizacji w zawodzie lekarza.

Przeciw takiej interpretacji zaprotestowali zarówno rezydenci, podnosząc że w trakcie negocjacji porozumienia lutowego nie było mowy o wyłączaniu jakiejkolwiek grupy rezydentów z bonów lojalnościowych, jak i OZZL i samorząd lekarski. Wszystkie organizacje lekarskie zwracają uwagę, że ustawa o zawodzie lekarza i lekarza dentysty stanowi, że ilekroć w przepisach mowa jest o „lekarzu”, domyślnie oznacza to również „lekarza dentystę” (chyba że przepisy wprost stanowią inaczej). OZZL, posługując się opinią prawną, namawia rezydentów-dentystów (których zresztą w skali kraju jest mniej niż stu), by składali deklaracje o wypłatę bonu, a jeśli spotkają się z odmową, by szli z pozwami do sądów pracy (związek obiecuje wsparcie).

Ustawa niechlujna i kłopotliwa

Zarówno kontrowersje dotyczące deklaracji specjalistów jak i rezydentów są dowodem na to, że ustawa została napisana i uchwalona w sposób skrajnie niechlujny – czego dowodem jest wielostronicowa interpretacja, jaką musiał wydać minister zdrowia, by przeciąć (ale tylko na gruncie operacyjnym, roboczym, bo na pewno nie prawnym) spekulacje, np. kto może a kto nie wnioskować o wyższą pensję. Od sierpnia w kuluarach mówi się o tym, że potrzebna będzie nowelizacja przepisów i ich ujednoznacznienie i uporządkowanie. Co prawda organizacje lekarskie mają świadomość, że ewentualny wniosek do Trybunału Konstytucyjnego nie rodzi dla rządu większego zagrożenia, jednak ustawę może zaskarżyć wiele podmiotów, w tym organy samorządu terytorialnego. Lawina ewentualnych wniosków byłaby trudna do zignorowania.

Małgorzata Solecka  

 

 

Uwaga! Lekarze i lekarze dentyści (egzamin LDEK i LEK)

Komisja Kształcenia Medycznego zwraca się z prośbą do lekarzy i lekarzy dentystów, którzy przystąpili do Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Końcowego oraz do Lekarskiego Egzaminu Końcowego wiosną lub jesienią 2018 roku o okazanie najlepszego wyniku z egzaminu. Prosimy o zgłoszenie się osobiście w Komisji Kształcenia Medycznego OIL w Gdańsku przy ulicy Śniadeckich 33, pokój 306. 

Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku ma zaszczyt zaprosić na uroczystość wręczenia Prawa Wykonywania Zawodu Lekarza i Lekarza Dentysty, która odbędzie się 17 listopada 2018 roku w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku przy ulicy Ołowainka 1 o godz. 10.00.

Uroczystość uświetni koncert kwintetu jazzowego Akademii Muzycznej w Gdańsku.

Prosimy o potwierdzenie przybycia na uroczystość do dnia 9 listopada telefonicznie: 58 5243205 lub 25, 58 5243200 lub mailowo: rejestr@oilgdansk.pl      

Informacje dotyczące przetwarzania danych osobowych

Na podstawie art. 13 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/ WE (RODO) informujemy, iż:

1. Administratorem Danych Osobowych jest Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku, ul. Śniadeckich 33, 80-204 Gdańsk, NIP 5861071748, tel. 58 524 32 00, e-mail oil@ oilgdansk.pl.

2. Inspektorem Ochrony Danych Osobowych jest: adw. Damian Konieczny, e-mail: d.konieczny@kkkancelaria.pl.

3. Państwa dane osobowe są przetwarzane w celu informowania o nowych treściach umieszczanych na stronie www.oilgdansk. pl oraz o działalności organów samorządu lekarzy i lekarzy dentystów.

4. Odbiorcami danych osobowych mogą być podmioty przetwarzające dane w imieniu Administratora, w tym podmioty świadczące usługi informatyczne.

5. Administrator przetwarzać będzie wyłącznie Państwa dane osobowe o charakterze kontaktowym (adres e-mail).

6. Niepodanie danych osobowych (adres e-mail) skutkować będzie niemożnością przesyłania Państwu wiadomości za pośrednictwem newslettera.

7. Państwa dane osobowe będą przetwarzane do momentu zgłoszenia przez Państwa sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania.

8. Każda osoba, której dane są przetwarzane, posiada prawo dostępu do treści swoich danych osobowych, prawo do ich sprostowania, prawo do usunięcia danych, ograniczenia przetwarzania danych oraz do wniesienia sprzeciwu wobec takiego przetwarzania.

9. Przysługuje Państwu prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych z siedzibą w Warszawie, jeśli w Państwa ocenie przetwarzanie danych osobowych narusza obowiązujące przepisy prawa.

10. Państwa dane osobowe nie będą przekazywane do państw znajdujących się poza Europejskim Obszarem Gospodarczym.

11. Administrator nie przetwarza danych w sposób zautomatyzowany i nie stosuje profilowania, o których mowa w art. 22 RODO.

-->