Ponad 160 młodych lekarzy i lekarzy dentystów po stażu odebrało w Gdańsku Prawo Wykonywania Zawodu. Były gratulacje, konkretne wskazówki na start, jazzowy koncert i słowa, które przypominają, że medycyna to coś więcej niż zawód. - Na samym początku medycyny było ich dwóch. Jeden był chory i potrzebował pomocy, a drugi miał w sobie gotowość do pomagania - mówił do młodych profesjonalistów prof. Tomasz Smiatacz z GUMed.
Ośrodek Szkoleniowo-Naukowy Okręgowej Izby Lekarskiej przy ul. Orzeszkowej po raz pierwszy stał się sceną jednej z najważniejszych chwil w życiu młodych medyków. To tutaj 22 listopada 2025 roku odbyła się uroczystość nadania Praw Wykonywania Zawodu Lekarza i Lekarza Dentysty, która do tej pory gościła w Filharmonii Bałtyckiej. Spotkanie otworzył i prowadził lek. Marcin Nowiński, wiceprezes OIL w Gdańsku.

Lek. dent. Dariusz Kutella prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Gdańsku
- Jesteście pionierami przy wręczaniu praw wykonywania zawodu w tym miejscu. Do tej pory robiliśmy to w Filharmonii. Ten ośrodek, w którym się dzisiaj znajdujemy, jest miejscem, które zbudowaliśmy właśnie dla was - podkreślił na początku prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Gdańsku, lek. dent. Dariusz Kutella, witając młodych lekarzy oraz ich bliskich.
Dom na długie lata
Prezes Kutella od razu zaznaczył, że nowy ośrodek ma być dla lekarzy czymś więcej niż salą na jednorazową uroczystość.- To jest miejsce, które bardzo często będziecie odwiedzać, bo to jest ośrodek szkoleniowy - mówił. Przypomniał, że część młodych lekarzy mieszka poza Gdańskiem, a ośrodek jest przygotowany także na ich potrzeby. - Są tutaj pokoje hotelowe. Gdy zostanie wam trochę czasu, oprócz nauki, jest również tutaj fitness, jest kręgielnia, jest siłownia. To są miejsca, które stworzyliśmy dla was, żebyście mogli bezpiecznie, w dobrym komforcie szkolić się i doskonalić swój profesjonalizm – dodał.

Jednocześnie lek. Dariusz Kutella bardzo jasno postawił sprawę: zakończenie stażu i odebranie dokumentów nie oznacza końca nauki. - Proces waszej intensywnej nauki zakończył się, można powiedzieć, dzisiaj. Jesteście pełnoprawnymi lekarzami, możecie sami przyjmować pacjentów na własną odpowiedzialność. Natomiast nie zwalnia was to od permanentnego dalszego szkolenia – przypomniał.
Samorząd jest dla Was
W swoim wystąpieniu prezes Kutella przypomniał, że Okręgowa Izba Lekarska w Gdańsku zrzesza około 16 tysięcy lekarzy i lekarzy dentystów, a w całym kraju funkcjonują 24 izby lekarskie. Wymienił też najważniejsze komisje, które mają wspierać młodych w pierwszych latach pracy. - Samorząd jest dla was. Wy jesteście częścią tego samorządu - mówił. Opowiadał o Komisji Kształcenia Medycznego, która organizuje kursy specjalizacyjne i szkolenia, o Komisji Praktyk Lekarskich wspierającej tych, którzy zakładają własne praktyki, oraz o Komisji Rejestracji Lekarzy, która dba o aktualność danych i ciągłość wykonywania zawodu.
Zwrócił też uwagę na odpowiedzialność dyscyplinarną, która budzi naturalny niepokój młodych lekarzy. - Nikomu z was nie życzę, żeby trafił przed oblicze rzecznika odpowiedzialności zawodowej, a jeżeli już się to komuś przytrafi, to bardzo proszę, żeby się nie zamartwiać - uspokajał. Podkreślił, że po drugiej stronie stoi doświadczony lekarz, którego zadaniem jest obiektywna ocena sytuacji. - Jeżeli będziecie wykonywać zawód zgodnie ze sztuką i wiedzą, sprawy przed rzecznikiem nie powinny was dotyczyć - dodał.

Sporo miejsca poświęcił też Komisji Młodych Lekarzy, która zorganizowała całe wydarzenie. - To jest komisja, która będzie zajmowała się problemami młodych lekarzy. Wy wchodzicie do zawodu, więc musicie, mając wątpliwości i niepewność, mieć miejsce, gdzie ktoś wam pomoże, wesprze. To jest taka pierwsza linia waszego wsparcia – dodał.
Na koniec zaapelował o aktywność samorządową. - Jeżeli ktoś znajdzie odrobinę czasu i ma w sobie pokłady samorządności, zapraszam do współpracy. Komisja Kształcenia, Komisja Młodych Lekarzy, Komisja Sportu, Komisja Praktyk Lekarskich, Komisja Stomatologiczna czekają na was – zachęcił.
Jako młodzi lekarze mamy coś do powiedzenia
Głos zabrała także lek. Karolina Biernacka z Komisji Młodych Lekarzy, która wielu obecnych znała już z wcześniejszych wydarzeń organizowanych przez izbę.
Przypomniała wspólne inicjatywy. - Mieliśmy już okazję się poznać na spotkaniach pn. Poznaj swój staż, na targach Mistrz Stażu, na Mikołajkowych planszówkach czy niedawno na spotkaniu o zakładaniu własnej działalności po stażu – mówiła. Przyznała, że część z nich współtworzyła poradnik stażowy. - Mam nadzieję, że czuliście nasze wsparcie w waszych pierwszych lekarskich krokach – dodała.

Lek. Karolina Biernacka z Komisji Młodych Lekarzy ORL w Gdańsku
W swoim wystąpieniu mówiła przede wszystkim o wątpliwościach i poszukiwaniu własnej drogi. - Jeżeli nie wiecie, co chcecie robić, a ja rok temu na waszym miejscu nie miałam pojęcia, co chcę robić, życzę wam, żeby najbliższy czas przyniósł wam odpowiedzi, których szukacie – zwróciła się do zebranych.
Poruszyła też temat aktywizmu i głosu młodego pokolenia lekarzy. - Być może jednym z waszych celów jest aktywizm. Może coś w samorządzie wam się podoba i chcielibyście dołożyć do tego swoją cegiełkę. A może coś wam się nie podoba i chcielibyście to zmienić. Ja wiem, że to zabrzmi trywialnie, ale ja naprawdę wierzę, że jako młodzi lekarze mamy coś do powiedzenia i że nasz głos jest ważny. I życzę sobie i wam, żeby ten głos był donośny i słyszany – zakończyła.
761. pokolenie lekarzy
Symboliczny i historyczny wymiar tego dnia podkreślił w swoim wystąpieniu prof. Tomasz Smiatacz z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. - Ukończyliście bodaj najtrudniejsze studia w ogóle, studia medyczne. I teraz, symbolicznie w dniu dzisiejszym, wstępujecie do sztafety pokoleń lekarzy, bardzo długiej, sięgającej wstecz kilka tysięcy lat - powiedział, oprowadzając słuchaczy przez dzieje medycyny od jaskini Trou de Fre po Hipokratesa i gdańskie Collegium Medicum z początku XVII wieku.
Przypomniał, że „na samym początku medycyny było ich dwóch. Jeden był chory i potrzebował pomocy, a drugi miał w sobie gotowość do pomagania”. Zwrócił też uwagę, że już lekarz egipski Imhotep przed tysiącami lat dzielił choroby na „uleczalne, nieuleczalne i te, których ja leczenia się nie podejmę”, co do dziś pozostaje aktualną lekcją pokory i granic kompetencji.

Prof. Tomasz Smiatacz z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego
Nawiązał także do historii gdańskiej samorządności lekarskiej. - W Gdańsku mieściło się Collegium Medicum, czyli pierwszy na ziemiach polskich samorząd lekarski. Gdańscy lekarze już wtedy rozumieli, że muszą stworzyć zorganizowaną społeczność reprezentującą ich na zewnątrz, nauczającą rzetelnego wykonywania zawodu, ale także broniącą pacjentów przed partaczami – przypomniał zebranym.
Odnosząc się do teraźniejszości, podkreślił, że Okręgowa Izba Lekarska to nie urząd państwowy, ale wspólnota. - Izba lekarska to wasz samorząd. Samorząd to ludzie, wasi koledzy, wykonujący jeden z niewielu zawodów zaufania publicznego – dodał. Przestrzegał też przed utratą tego zaufania. - Dbajcie o swój samorząd i nie utraćcie zaufania publicznego, tak jak obserwujecie ten niepokojący proces obecnie w Stanach Zjednoczonych – mówił.
W mocnej puencie wykładu przypomniał słowa dr Władysława Biegańskiego o tym, że „opinie tworzą nie najmądrzejsi, tylko najgadatliwsi” i wezwał do trzymania się medycyny opartej na faktach. Zwrócił uwagę, że wiedza medyczna zmienia się błyskawicznie, a „wiedza i umiejętności, które macie dzisiaj, zmienią się już jutro, a za 20 lat będą zapewne bezużyteczne”.

Na koniec zwrócił się do młodych lekarzy. - Z radością przyjmujemy was do tej sztafety pokoleń lekarzy. Są tacy, którzy wyliczyli w przybliżeniu, że jesteście 761. pokoleniem lekarzy, licząc od zarania dziejów. Prosimy, abyście przekazali nasze serdeczne pozdrowienia kolejnemu, 762. pokoleniu lekarzy, wtedy, kiedy nas już tu nie będzie – dodał na zakończenie.
Najlepsi z najlepszych
Podczas uroczystości wyróżniono dwoje lekarzy, którzy najlepiej zdali egzaminy końcowe. Nagrodę za najwyższy wynik Lekarskiego Egzaminu Końcowego otrzymała lek. Karolina Koć, która osiągnęła średni wynik 95,98 procent. Najlepszy wynik Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Końcowego uzyskał lek. dent. Hesham Samoudi, zdobywając 91,5 procent.

Lek. Karolina Koć, która osiągnęła najwyższy wynik Lekarskiego Egzaminu Końcowego (pierwsza z prawej) i lek. dent. Hesham Samoud, który uzyskał najlepszy wynik Lekarsko-Dentystycznego Egzaminu Końcowego
Prezes Dariusz Kutella wręczył im nie tylko dyplomy, lecz także symboliczne „gadżety bezpieczeństwa”. Jak wyjaśnił, lekarka otrzymała urządzenie, które w sytuacji zagrożenia ze strony agresywnego pacjenta może na chwilę odwrócić jego uwagę. Drugi prezent, przeznaczony dla lek. dent. Samoudiego, miał przypomnieć o obowiązku reagowania także poza gabinetem. - Czasami znajdujemy się w sytuacji na ulicy, gdzie trzeba komuś pomóc. To jest maseczka do prowadzenia sztucznego oddychania, dzięki której w bardzo higieniczny sposób możemy udzielić pomocy potrzebującemu – dodał, wręczając podarek.
Jazz i przyrzeczenie
Uroczystość miała nie tylko oficjalny, ale też artystyczny wymiar. Po części przemówień scenę przejęli muzycy. Po raz pierwszy w nowej sali OIL zabrzmiał fortepian, i to od razu w jazzowej odsłonie.

Przed publicznością wystąpił pianista i kompozytor Aleksander Narkun wraz z zespołem. Narkun, związany z trójmiejskim środowiskiem jazzowym, absolwent gdańskiej Akademii Muzycznej, lider Narkun Trio i autor dobrze przyjętego albumu „Nature and intention”, zagrał wraz z Agnieszką Wójcik (wokal), Mają Biesek (gitara), Adamem Pachlą (kontrabas) i Jędrzejem Szmelterem (perkusja), uświetniając wydarzenie krótkim programem muzycznym.
Po koncercie przyszedł czas na najbardziej podniosły moment dnia - Przyrzeczenie lekarskie. W obecności prezesa Dariusza Kutelli i lek. Izabeli Łebek młodzi lekarze powtórzyli słowa, które towarzyszą kolejnym pokoleniom medyków:
„Przyjmuję z szacunkiem i wdzięcznością dla moich Mistrzów nadany mi tytuł lekarza i w pełni świadomy związanych z nim obowiązków przyrzekam, obowiązki te sumiennie spełniać, służyć życiu i zdrowiu ludzkiemu, według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic [...] stale poszerzać swą wiedzę lekarską”.

Na koniec prezes Dariusz Kutella raz jeszcze podkreślił, że Izba chce być blisko młodych lekarzy w ich dalszej drodze. - Jesteście na takim etapie, który daje wam niesamowite możliwości przed waszym dalszym życiem. My, jako samorząd lekarski, chcemy w tym uczestniczyć. Chcemy się cieszyć razem z wami waszymi osiągnięciami, ale również chcemy was w tym wesprzeć. Jeszcze raz gratuluję i dziękuję bardzo – zakończył.
Uczestnicy wydarzenia otrzymali pamiątkowe dyplomy, był też czas na pamiątkowe fotografie.
Tekst i zdjęcia Piotr Piotrowski

