Miłość. Uczucie, które bywa natchnieniem poetów, kochanego osiłka każe nazywać żuczkiem, robaczkiem, ale też bywa przyczyną wyniszczających wojen – wojna trojańska czy „Wojna domowa”. Uczucie, o którym śpiewała Irena Santor: Każda miłość jest pierwsza, najgorętsza, najszczersza, wszystkie dawne usuwa w cień….. Miłość dla jednych to tylko chemia, ten aspekt zostawmy kolegom biochemikom. Dla innych stan rozchwiania emocjonalnego. Tym niech zajmą się koledzy psychiatrzy. My po meandrach miłości pozwólmy poprowadzić się poezji. 

Przeglądając wiersze, teksty pieśni i piosenek, okazuje się, że prawie wszystkie mówią o miłości bądź około-miłości. Bo nawet te które mówią o antymiłości traktują o miłości. Chociaż anty. Wierszy poświęconych miłości jest niezliczona ilość, bo każdego wieszcza choć raz ugodziła strzała Amora. Poezję  miłosną podzielić można z grubsza na: teoretyczno-filozoficzną, romantyczną, liryczną, kokieteryjną, figlarną, frywolną kończąc na bardzo frywolnej.

Jednym z najstarszych utworów poetyckich o miłości jest powstała m-y VI – II wiekiem p.n.e. przypisywana SalomonowiPieśń nad pieśniami.

Niech mnie ucałuje pocałunkami swych ust!
Bo miłość twa przedniejsza od wina.
Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy!
Wprowadź mnie, królu, w twe komnaty!
Cieszyć się będziemy i weselić tobą,
i sławić twą miłość nad wino;
O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja,
oczy twe jak gołębice!

Zaiste piękny jesteś, miły mój,
o jakże uroczy!

 

W fizyce, w życiu panuje zasada, że akcja wywołuje reakcję. Tak więc uderz w stół a nożyce się odezwą, biblijna zasada oko za oko, ząb za ząb, czy ewangeliczna: jeżeli ktoś ciebie uderzy w policzek nadstaw mu drugi.

A jak  ta zasada sprawdza się w odniesieniu do miłości?

Otóż:

1 – na miłość jednej strony jest obojętność strony drugiej, czyli brak jakiejkolwiek reakcji,

2 – odpowiedzią na miłość jest antymiłość – a więc m.in. irytacja, odrzucenie, zniecierpliwienie.

3 – wariant najczęstszy choć nie zawsze do końca uświadamiany, który przedstawia nam Wacław Potocki w wierszu Miłość miłość rodzi

Niechaj nikt guseł, niechaj nikt czarów nie szuka,

Fraszka i egzorcyzmy. Jest na miłość sztuka.

Jest fortel. Choć odmienna, choć tak bardzo płocha,

Kto pragnie być kochanym, niechaj sam wprzód kocha.

A że częstokroć serce językowi przeczy,

Niechaj kocha nie w słowach, ale w samej rzeczy.

 

A jak rozpoznać miłość, jakie są jej symptomy? Przeanalizował je Robert Graves w wierszu Objawy miłości

Miłość to ogólna migrena,

Rozjarzona plama na widzeniu

Przesłaniająca rozum.

 

Objawami szczerej miłości

Są wychudzenie, zazdrość,

Rozmamłane poranki,

 

Znaki wróżebne i koszmary:

Nasłuchiwanie, czy ktoś nie puka,

Wyczekiwanie na znak:

 

Na muśnięcie jej palców

W ciemnawym pokoju,

Na spojrzenie badawcze.

 

Odwagi kochanku!

Czy zniósłbyś takie udręki

Z innej niż Jej ręki?

 

Miłość, kiedy człowieka dopadnie, może być ciężarem trudnym do zniesienia i może wywoływać dziwne skądinąd zachowania. Zajęła się tym problemem Bronisława Ostrowska:

Zostawcie wy mnie w spokoju-

Nie płaczę, nie płaczę przecie!

Dobrze mi w kącie pokoju.

Czego wy jeszcze chcecie?

 

Nie męczcie wy mnie już daremnie –

Nie płaczę przecie nie szlocham!

Czego wy chcecie ode mnie?-

Kocham go! Kocham!! Kocham!!!

 

Uczucie miłości prowadzi do pierwszego, niezapomnianego pocałunku. Ale tutaj czyhają  niebezpieczeństwa, przestrzega Mikołaj Sęp-Sarzyński

Całowałem cię gwałtem, me wdzięczne kochanie,

I cukrem mi się zdało ono całowanie,

Alem tego przypłacił, bo całą godzinę

Cierpiałem mękę ciężką za tak lekką winę.

 

Ani na sprawowanie, ani na me prośby

Nie chciał twój język przestać łajania i groźby,

I z takąś zawziętością usta wdzięczne ucierała,

Jakoby na nie straszna trucizna spaść miała.

 

A tak mnie utrapiło to twe frasowanie,

Że mi się żółcią zdało ono całowanie.

Lecz gdy tak karzesz chciwą miłość, obiecuję

Że cię gwałtem już drugi raz nie pocałuję.

 

A po pocałunku? Wedle Andrzeja Morszczyna

Ta, w której ręku żywot mój i zdrowie,

              Pieści się ze mną i dzieckiem mię zowie;

           A kiedy chcę jak małe dzieciny,

             Trochę odważniej poigrać bez winy,

          Ostro się stawia, na śmiałość narzeka,

              I ust i piersi dziecięciu odmawia…

          Dotknij jej Wenus zwycięskim orężem,

             Wnet mię nie dzieckiem pozna ale mężem.

 

 

A do czego to wszystko prowadzi krótko przedstawia Jan Smolik

 

Pisałem do Hanuśki – odpisu nie dała;

Podobno – o com pisał – dać będzie wolała.

 

I tak oto zbliżyliśmy się do progu frywolności, którego nie przekroczymy.  

Jeżeli ktoś z powodu powyższych mankamentów przed miłością chciałby się jednak bronić, niech weźmie sobie do serca słowa piosenki  Andrzeja Dąbrowskiego: Do zakochania jeden krok, jeden jedyny krok, nic więcej, trzeba go zrobić jak najprędzej….

Ale.

Niedługo kończy się karnawał. W tych dniach w Rio de Janeiro odbywa się słynne show  karnawałowe. Atmosferę panującą na tej imprezie opisuje wiersz Piotra Pyzika „Karnawał w Rio”:

Karnawał trwał
eksplozje uczuć gdzieś na ulicach
zbiorowy szał
inna moralność w tych okolicach
Karnawał trwał
tumult tam-tamów  rytmy ustalał
tłum nagich ciał
nastrój tych nocy zmysły zniewalał
Karnawał trwał
wszyscy kochali się z konieczności
ktoś obok stał
bo nie pasował do społeczności
Karnawał trwał
ludzie gorącym seksem tętnili
Szatan się śmiał
bo trzymał miasto w garści w tej chwili
Karnawał trwał…

Andrzej Fiebig

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *