24 sierpnia 2018 roku weszły w życie przepisy znowelizowanej ustawy o świadczeniach zdrowotnych, czyli „ustawy 6 proc. PKB na zdrowie”. Środowisko lekarskie czekało na ten moment przede wszystkim ze względu na zmiany w wynagrodzeniach (podwyżki!), ale też inne rozwiązania realizujące postulaty od lat zgłaszane przez lekarzy – m.in. objęcie ich ochroną właściwą funkcjonariuszom publicznym.

Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że ustawa realizuje niektóre zapisy porozumienia, jakie minister Łukasz Szumowski podpisał w lutym z przedstawicielami Porozumienia Rezydentów. Samorząd i związek zawodowy lekarzy a także inne organizacje lekarskie zwracają uwagę, że postanowienia porozumienia jeśli są realizowane, to w niepełny i nie do końca satysfakcjonujący lekarzy sposób. W dodatku w tej chwili jest jeszcze zbyt wcześnie, by ocenić jak przepisy przełożą się na rzeczywistość – część z nich została napisana w taki sposób, że budzi wątpliwości interpretacyjne. Minister zdrowia obiecał lekarzom, że wraz z wejściem w życie ustawy opublikuje oficjalną interpretację przepisów, przy których pojawia się najwięcej znaków zapytania – to jednak może nie wyczerpać tematu, bo jeśli interpretacja będzie wręcz sprzeczna z ustawą (a tak jest, obawiają się lekarze, w przypadku przepisów regulujących warunki otrzymywania przez specjalistów gwarantowanej pensji 6750 zł brutto w zamian za niepodejmowanie pracy w zakresie „świadczeń tożsamych” poza macierzystą placówką), resort zdrowia nie uniknie po pierwsze kompromitacji, po drugie – konieczności szybkiej nowelizacji ustawy.

Kłopoty z deklaracjami 

Jeśli chodzi o wynagrodzenia, jedno jest pewne: od piątku zarówno rezydenci jak i specjaliści, którzy spełniają ustawowe warunki mogą zacząć składać deklaracje, na podstawie których wzrosną ich zarobki. Jeśli zostaną złożone w ciągu dwóch tygodni, lekarz ma szansę (jeśli tylko spełniał warunki ustawowe) otrzymać wyrównanie należności od 1 lipca.

Kłopot pojawił się jednak już na etapie druków deklaracji. Zdrowy rozsądek podpowiadał, że takie powinien przygotować resort zdrowia (bo ministerstwo, wydając budżetowe pieniądze, może kwestionować deklaracje o niewłaściwej treści). Jednak w ustawie zabrakło delegacji, podstaw do przygotowania takich druków.

Wziął to na siebie samorząd lekarski, który już 10 sierpnia skierował do ministerstwa wzory druków – do akceptacji, żeby uniknąć późniejszych problemów. Resort na decyzję kazał czekać pełne dwa tygodnie – ostatecznie formularze (do których resort zdrowia zgłosił swoje poprawki, uwzględnione w ostatecznej wersji przez samorząd) zostały opublikowane na stronie NIL 24 sierpnia wieczorem. Wcześniej izba apelowała by lekarze wstrzymali się z podpisywaniem deklaracji przed opublikowaniem przez nią jednolitych wzorów, jednak część lekarzy… już zdążyła podpisać formularze, przygotowane przez szpitale. Zawierające (niekiedy), jak sygnalizowali liderzy Porozumienia Rezydentów OZZL „niedozwolone klauzule” – na przykład zobowiązanie lekarza do przepracowania po specjalizacji dwóch z pięciu lat w tym szpitalu, w którym odbywa on specjalizacji (czego ustawa nie wymaga).

Kwestia deklaracji mogłaby się wydawać techniczna, gdyby nie fakt, że od 24 sierpnia biegnie dwutygodniowy termin na złożenie deklaracji – jeśli lekarz nie zdąży jej podpisać do 7 września, nie dostanie wyrównania od 1 lipca (pieniądze otrzyma dopiero za październik). Tymczasem trwa sezon urlopowy i każdy dzień, jak podkreślali wyraźnie poirytowani młodzi lekarze, ma znaczenie.

Bon za minimum dwa lata pracy w kraju 

Bon lojalnościowy dla rezydentów (600 złotych miesięcznie, 700 złotych w przypadku specjalizacji priorytetowych) będzie wypłacany tym, którzy się zobowiążą do przepracowania w Polsce, w placówkach posiadających kontrakt z publicznym płatnikiem minimum dwóch z pięciu kolejnych lat po zakończeniu specjalizacji w wymiarze czasu odpowiadającym jednemu etatowi – innych wymagań ustawa nie przewiduje, nie mogą ich też stawiać szpitale, bo pieniądze na bony będą pochodzić z budżetu państwa.

Bon to opcja, natomiast wszyscy rezydenci od 1 lipca będą mieć naliczone wynagrodzenia zasadnicze na nowych warunkach. Zdecydowana większość młodych lekarzy otrzyma podwyżki – kiedy minister zdrowia podpisze stosowne rozporządzenie. To kolejny powód irytacji, niekiedy wręcz rozgoryczenia młodych lekarzy, bo słyszeli obietnice, że minister rozporządzenie podpisze po 20 sierpnia, 24 sierpnia jeszcze go nie było. Ci bardziej cierpliwi uspokajali, że pieniądze i tak nie przepadną, bo wyrównanie od 1 lipca jest gwarantowane, ale w dyskusjach w mediach społecznościowych przeważały ostre oceny działań resortu zdrowia.

Dyżury rezydentów, podwyżki dla specjalistów 

Inna zmiana przewidziana w ustawie dotyczy dyżurów rezydentów. Budżet zapłaci za cztery dyżury w miesiącu (4×10 godzin 5 minut). To korzystne zarówno dla lekarzy (finansowanie dyżurów na jednakowych podstawach i przy zastosowaniu jednakowych stawek, w dodatku bez opcji „zabierania” za zejścia z dyżurów, zasada ta dotyczy wyłącznie dyżurów rezydentów opłacanych przez resort zdrowia) jak i dla szpitali. Te nie będą musiały płacić za dyżury z własnych środków.

Ustawa gwarantuje również podwyżki dla specjalistów – tych, którzy pracują w oddziałach szpitalnych na etacie. Ich wynagrodzenie wzrośnie do 6750 zł brutto (pełny etat), pod warunkiem pełnienia świadczeń tożsamych tylko u jednego pracodawcy. Ministerstwo Zdrowia wydało też interpretację do ustawy, zawierającą m.in. szczegółowe określenie, jakich świadczeń lekarz może udzielać a jakie są zabronione. Według ministerstwa lekarz będzie mógł dodatkowo pracować w poradniach (również POZ, NPL), hospicjach, zakładach opiekuńczo-leczniczych i pielęgnacyjno-opiekuńczych, zakładach rehabilitacji leczniczej i opieki długoterminowej. Nie będzie mógł podejmować dyżurów w innych szpitalach, będzie mógł natomiast konsultować konkretne przypadki – ministerstwo uprzedza, że te świadczenia mogą być starannie kontrolowane. Ustawa jest pod tym względem dużo bardziej restrykcyjna, co – jak wynika z naszych informacji – jest efektem błędu legislacyjnego (stąd pomysł interpretacji – również można ją znaleźć na stronie NIL).

Podwyżki dla specjalistów to punkt ustawy, który budzi najwięcej obaw. Po pierwsze, o stabilność systemu (część szpitali, bazujących na zewnętrznych kadrach może mieć wkrótce olbrzymie problemy z zapewnieniem ciągłości świadczeń). Po drugie, o finansowanie. Dość znamienne jest, że w dniu wejścia w życie ustawy NFZ opublikował nie tylko zarządzenie Prezesa NFZ w sprawie warunków wypłaty należności i rozliczania środków finansowych przekazanych na pokrycie kosztów wzrostu wynagrodzeń lekarzy, ale i komunikat dotyczący skutków finansowych ustawy. „Aktualnie trwają prace mające na celu przygotowanie mechanizmów zapewniających możliwość pokrycia skutków finansowych wynikających z podwyższenia wynagrodzenia, o którym mowa w pkt 1, dotyczących pozostałych składników wynagrodzenia i pochodnych od tych składników leżących po stronie świadczeniodawcy-pracodawcy. Zgodnie z Oceną Skutków Regulacji załączonej do projektu ustawy stanowiącej podstawę wypłaty ww. środków, szacowany skutek finansowy w powyższym zakresie wynieść ma nie więcej niż 237,98 mln zł w 2018 r. i 475,96 mln zł rocznie w kolejnych latach” – czytamy w komunikacie. To, czy te kwoty okażą się wystarczające, będzie wiadomo wtedy, gdy poznamy zainteresowanie po stronie lekarzy specjalistów tym ustawowym rozwiązaniem.

Tymczasem pieniędzy w systemie, przynajmniej w najbliższym czasie, radykalnie nie przybędzie. Nowelizacja ustawy zakłada przyspieszenie wzrostu nakładów na publiczny system ochrony zdrowia do minimum 6 proc. PKB do 2024 r. Jednak do 2019 roku wzrost finansowania będzie, jak wielokrotnie podkreślał prezes NFZ Andrzej Jacyna, nieodczuwalny. Większy wzrost wynikający z ustawy ma nastąpić w 2020 roku.

Ważną, z punktu widzenia lekarzy, zmianą jest objęcie tych, którzy pracują w placówkach udzielających świadczeń na podstawie umów z NFZ, ochroną właściwą funkcjonariuszom publicznym – w czasie wykonywania świadczeń. Lekarze jednak z tego rozwiązania nie są zadowoleni. Argumentują, że taki status powinien przysługiwać wszystkim lekarzom, bez względu na to, czy udzielają świadczeń zdrowotnych w publicznym, czy prywatnym sektorze.

Formularze oświadczeń do uzyskania podwyższenia wynagrodzenia

 

 

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.