Fot. Wojcieh Pączek/ Głodujące w holu Centrum Medycyny Inwazyjnej Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdansku lekarki. Od lewej: Magdalena Mroczkowska, Emilia Mech, Katarzyna Hermanowska, Karolina Rachoń i Magdalena Stańczyk.   

Ogólnopolski protest medyków nadal trwa. W Gdańsku uczestniczą w nim czynnie lekarze, diagności laboratoryjni, ratownicy medyczni, mamy też oficjalne i praktyczne wsparcie pielęgniarek. Uzyskaliśmy szerokie poparcie społeczne dla głównego naszego postulatu, czyli wzrostu nakładów publicznych na zdrowie do poziomu 6,8% PKB w ciągu trzech lat.
Najbardziej zaangażowani w protest są młodzi lekarze, którzy podjęli protest głodowy. Jest on koordynowany i wspomagany przez duży zespół młodych lekarzy, wolontariuszy z ostatnich lat studiów medycznych. Jestem pod wrażeniem doskonałej organizacji i wielkiego wysiłku około 40 osób kierowanych przez dr Ewę Brodny (rezydentka medycyny rodzinnej) i ze strony OIL w Gdańsku przez dr Arkadiusza Szycmana (rezydent ortopedii).

Fot. Wojciech Pączek/Głodujące lekarki otrzymują codzienne wsparcie, każdego dnia odwiedzają je młodzi koledzy i doświadczeni lekarze. Przychodzą zapytać, jak się czują i dodać animuszu. Pacjenci i odwiedzający ich bliscy także zachodzą do głodującyh lekarek z informacją, że popierają ich protest.

Głodujący mają zapewnioną stałą opiekę medyczną i psychologiczną, a ich wyrzeczenie stało się symbolem, wokół którego wszyscy działamy. Protestowi głodowemu towarzyszą akcje społeczne: białe dni – mierzenie ciśnienia i informacje prozdrowotne w miejscach publicznych, akcja oddawania krwi w intencji wsparcia protestu, happeningi „serce dla protestu”, akcja jednodniowej głodówki solidarnościowej, akcja zbierania kredek i kolorowanek dla dzieci czekających w kolejkach do lekarzy. W czwartek 26 października o godz.16. 00 odbędzie się w Gdańsku marsz poparcia zawodów medycznych dla postulatów protestu. Sprzeciwiamy się nadawaniu jakiegokolwiek politycznego kontekstu naszemu protestowi. Nikt w czasie protestu nie odszedł od swojej pracy, nikt nie odmówił choremu pomocy.

Naszym głodującym Koleżankom i Kolegom składam wyrazy najwyższego szacunku dla Ich poświęcenia. Wszystkim zaangażowanym w organizację i poszczególne akcje bardzo dziękuję i podziwiam waszą dojrzałą i odpowiedzialną pracę dla dobra wspólnego.

Roman Budziński

Możliwość komentowania jest wyłączona.