O zespole wypalenia zawodowego słyszał właściwie każdy. Nie jest zaliczany do chorób psychicznych, ale je prowokuje. Sprawia, że codziennie wykonywana praca przestaje przynosić satysfakcję. Zamiast niej odczuwamy kolejne objawy epizodu depresyjnego czy zaburzeń lękowych. Zawód lekarza czy pielęgniarki jest w grupie profesji szczególnie narażonych na występowanie powyższego zjawiska. Nie dziwi zatem fakt, że coraz więcej konferencji, szkoleń, warsztatów podejmuje tematykę wypalenia zawodowego, kierując się starą maksymą – lepiej zapobiegać niż leczyć.

Podobna idea przyświecała organizatorom konferencji pt.: „Profilaktyka wypalenia zawodowego pracowników ochrony zdrowia – zapobieganie wypaleniu zawodowemu”, (na zdjęciu uczestnicy konferencji, którzy zapełnili całą salę) realizowanej w ramach programu Zdrowie dla Pomorzan 2020, która odbyła się 8 maja br.  w Urzędzie Marszałkowskim w Gdańsku.

Zdrowy dystans, stres korzystny, asertywność
W imieniu organizatorów gości przywitała dr Jolanta Wierzbicka – Kierownik Referatu Strategii i Programów Zdrowotnych Departamentu Zdrowia UM. Wykład otwierający przedstawiający podstawowe definicje i zakres problemu dotyczącego wypalenia zawodowego, wygłosiła prof. Krystyna de Walden – Gałuszko. Na początku objaśniła przyczyny wypalenia, kładąc nacisk przede wszystkim na czynniki zewnętrzne, takie jak: presję pracy czy złą organizację czasu, jak też na czynniki wewnętrzne, do których zaliczyć można: predyspozycje osobowościowe czy nieumiejętność radzenia sobie ze stresem. Omawiając możliwości przeciwdziałania zjawisku, profesor zwróciła uwagę  na konieczność wypracowania odpowiedniej postawy, polegającej na umiejętności zbudowania  zdrowego dystansu czy pewnej elastyczności wobec wymogów. Ważną rolę w profilaktyce wypalenia zawodowego odgrywają również takie działania jak: nieustanne zwiększanie poziomu kompetencji, szkolenia, ćwiczenia asertywności.
Kolejny wykład, poświęcony roli stresu w środowisku zawodowym, wygłosił dr hab. n.med. Wiesław  Cubała – ordynator Kliniki Psychiatrii Dorosłych GUMed. Prelegent, wprowadzając słuchaczy w problematykę zagadnienia, zwrócił uwagę na różnicę pomiędzy stresem korzystnym, podlegającym modyfikacji a stresem szkodliwym. Ten ostatni, przy odpowiednio długim czasie trwania, zamienić się może w stres przewlekły, co z kolei implikuje częstsze wizyty u lekarza, pogorszenie jakości funkcji poznawczych w zakresie choćby koncentracji uwagi, czy wreszcie występowanie dolegliwości somatycznych. Taka sytuacja stanowić może świetne podłoże do rozwoju zaburzeń lękowych czy zaburzeń afektywnych z całą paletą swoich objawów. Zaliczyć do nich możemy m.in.: anhedonię – niezdolność do odczuwania przyjemności, apatię, obniżony nastrój, nieuzasadnione i nadmierne zamartwianie się. Kończąc wystąpienie, docent podkreślił konieczność określania celu podejmowanych zadań. Innymi słowy, pracownik powinien wiedzieć, dlaczego ma wykonać określone zadania. Takie działanie ma zapobiegać rozwojowi wyżej wspomnianemu stresu szkodliwego.

Satysfakcja, pieniądze, …nadużywanie alkoholu
Dr Maciej Walkiewicz z Zakładu Badań nad Jakością Życia GUMed, rozpoczynając prezentację dot. wypalenia zawodowego wśród personelu medycznego, przytoczył wyniki badań podłużnych wykonanych przez grupę badaczy pod kierownictwem znanego socjologa prof. Czapińskiego.
Badania owe w ciekawy sposób charakteryzują życie zawodowe lekarza i pielęgniarki. Okazuje się m. in., że więcej wśród lekarzy jest „singli”, niż w grupie pielęgniarek. Lekarze uczą się dłużej – średnio nauka  zajmuje nam 18 lat, u pielęgniarek – 14.5 roku. W tabeli zawodów zajmuje drugie miejsce w kategorii satysfakcji z wykonywanej pracy, podobny wynik osiągamy jako grupa zawodowa w pytaniu dotyczącym satysfakcji z uzyskanych osiągnięć. U pielęgniarek jest to odpowiednio miejsce 14-ste i 19-ste.
Kolejna oceniana sfera dotyczyła wynagrodzeń. Biorąc pod uwagę same statystyczne dane, okazuje się, że jesteśmy najlepiej zarabiającą grup zawodową w Polsce, dodatkowo nasze wynagrodzenie w latach 2007-2013 wzrosło przeciętnie o 44 proc. tj. przeciętnie o 2410 zł. U pielęgniarek wskaźnik ten nie jest tak spektakularny. W tym samym przedziale czasu ich wynagrodzenie wzrosło o 34 proc. czyli średnio o 830 zł. Nie pracujemy jednak mało. Nasz przeciętny tydzień pracy wynosi 46 godz. Pielęgniarki również należą do tej grupy zawodowej, której trudno zarzucić brak pracy. Średnio pracują 44 godz.w tygodniu.  Kolejne porównywane kwestie przynoszą równie interesujące rezultaty. Zajmujemy jako lekarze drugie miejsce pod względem poziomu cywilizacyjnego w kraju, pielęgniarki – 21-e. Nasza kondycja psychiczna również nie jest pozornie (dlaczego pozornie? wyjaśnienie za chwilę) najgorsza. Zajmujemy siódme miejsce w kategorii dobrostan psychiczny, pielęgniarki odpowiednio 24-e miejsce. Pod względem odczuwania szeroko pojętego stresu życiowego zajmujemy dopiero 37-e miejsce, podczas, gdy pielęgniarki 9-ą lokatę. Statystycznie jednak nie prowadzimy zbyt przykładnego i zdrowego życia. Pod względem ogólnie pojętych zjawisk patologicznych zajmujemy wysoką 13-ą lokatę, pielęgniarki – 41-ą.
W tym miejscu przychodzi wyjaśnienie zaznaczonego powyżej pozoru: nadużywanie alkoholu dotyczy naszej grupy zawodowej w sposób istotny – zajmujemy 11. miejsce. U pielęgniarek problem ten występuje również, ale w dużo mniejszej, grupa ta zajęła w tym zestawieniu 52. miejsce.
Prof. Czapiński komentuje wynik w następujący sposób: „Najmniejszy odsetek nadużywających alkoholu jest wśród pielęgniarek (2.5 proc.) i innych specjalności ochrony zdrowia z wyjątkiem lekarzy (11 proc.) (…) obok malarzy, stolarzy, robotników, literatów.”
Kwestia wypalenia zawodowego determinowana jest również przez płeć. U kobiet objawia się ono jako wyczerpanie emocjonalne,  u mężczyzn – zaznacza się w depersonalizacji pacjentów. Status związkowy jest równie ważny. Innymi słowy – „single” doświadczają szybciej tego syndromu.
Nie mniej istotną sprawą pozostaje miejsce pracy. Wśród pielęgniarek na problem wypalenia zawodowego narażone są najbardziej te, które pracują na oddziałach zabiegowych i intensywnej terapii, u lekarzy – ci pracujący z chorymi w stanach terminalnych.
Podsumowując powyższe dane prelegent stworzył teoretyczny profil osoby najbardziej narażonej na wypalenie zawodowe. Jest to zatem kobieta, singielka, z długim stażem pracy, otrzymująca niskie dochody, pielęgniarka pracująca na oddziałach zabiegowych lub IT, zwykle dewaluowana przez lekarzy, bez wsparcia ze strony bliskich.
Na koniec doktor przedstawił wyniki badań własnych przeprowadzonych na grupie studentów kierunku lekarskiego w latach 1999-2005 a następnie wśród młodych lekarzy wlatach 2005 – 2009 dot. prognozy ryzyka wypalenia zawodowego. Wnioski wyciągnął następujące. Ci, którzy wprawdzie uzyskiwali słabe oceny i wykazywali się najsłabszymi kompetencjami, ale byli najbardziej zadowoleni z wybranej drogi zawodowej, byli najmniej „lękowi” , ci których cechowało najwyższe poczucie koherencji, najlepiej radzili sobie ze stresem.

Pacjenci doktora Google’a 
Rolę portali internetowych jako nowego stresora w zawodzie lekarza przybliżyła słuchaczom dr Agata Zdun – Ryżewska z Zakładu Badań nad Jakością Życia GUMed. Zaznaczyła, że coraz więcej pacjentów przychodzi do lekarza z gotową diagnozą opracowaną na podstawie informacji znalezionych samodzielnie w internecie. „Pacjentami dr. Google’a” są przede wszystkim kobiety, głównie mieszkanki woj. zachodniopomorskiego. Tak wynika z analizy statystycznej. Na pytanie „Co najczęściej leczy dr Google?” dane pokazują następującą odpowiedź. Pacjenci na własną rękę podejmują leczenie bólów głowy, brzucha i gardła. Często też rezygnują z kontaktu z lekarzem po znalezieniu satysfakcjonującej ich odpowiedzi w internecie. I tak 70 proc. respondentów stwierdza, że nie chodzi do lekarza z błahymi sprawami, 50 proc. chorych nigdy nie trafia do specjalisty. Kolejnym zagadnieniem poruszanym przez badaczkę, była kwestia portali oceniających pracę lekarzy. Usłyszeliśmy, z niemałym zaskoczeniem, że większość pisanych komentarzy (76 proc.) ocenia pozytywnie wybranych lekarzy. Do najlepiej ocenianych należą specjaliści z zakresu ginekologii, kardiologii dziecięcej i chorób wewnętrznych. Na koniec doktor przytoczyła analizę podobnych portali w wymiarze europejskim. Ocenianych było 13 różnych aspektów opisujących satysfakcję z wizyty u lekarza na portalach angielsko – i niemieckojęzycznych. Okazuje się, że 70 proc. lekarzy w ogóle nie jest ocenianych. Natomiast z pozostałej grupy 86 proc. otrzymuje pozytywne opinie komentujące ich działalność.
Kwestię czynników organizacyjnych i konsekwencje pracy emocjonalnej w zawodach medycznych przedstawił słuchaczom dr hab. Sylwiusz Retkowski, prof. SWPS w Sopocie. Profesor podkreślił silny związek między zaawansowaniem i rozległością praktyk zarządzania zasobami ludzkimi w szpitalach a niższą śmiertelnością pacjentów. Dodał, że praca w opiece zdrowotnej cechuje się swoją własną specyfiką. Na nią składają się: praca emocjonalna, obciążenie poznawcze, obciążenie fizyczne. Prelegent przybliżył zebranym koncepcję pracy emocjami jako wewnętrzny proces regulacji emocji. Podsumowując, położył szczególny nacisk na kwestię lepszej organizacji pracy jako ważnego czynnika profilaktyki wypalenia zawodowego.
Dr Małgorzata Tartas – psycholog, psychoterapeuta psychoanalityczny z Katedry Psychologii GUMed przybliżyła zebranym sposoby radzenia sobie z wypaleniem zawodowym w perspektywie psychoterapeutycznej, natomiast mgr Anna Raj, pielęgniarka z Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy, koordynator projektu „Profilaktyka wypalenia zawodowego pracowników ochrony zdrowia”, przedstawiła główne założenia programu i metody realizacji. Do celów szczegółowych zaliczono m.in.: rozpoznanie i ocenę zjawiska wypalenia zawodowego w środowisku pracowników medycznych zatrudnionych w ochronie zdrowia, ukształtowanie prawidłowych zachowań interpersonalnych kadry medycznej, wypracowanie umiejętności stosowania metod i technik radzenia sobie w trudnych sytuacjach. Następnie koordynator opisała metody wdrażania projektu. Czyniono to głównie poprzez nawiązywanie współpracy z zarządami podmiotów leczniczych, czy organizowanie konferencji szkoleniowo – informacyjnych na temat omawianego zjawiska. Niebagatelną rolę odgrywały również prowadzone warsztaty psychologiczne, które odbywały się na terenie zainteresowanych programem szpitali. Ten temat bliżej przedstawiła, znana z prowadzonych również w naszej Izbie szkoleń psycholog mgr Małgorzata Moczulska. Program regularnych warsztatów prowadzony jest na terenie różnych podmiotów ochrony zdrowia naszego województwa od 10 lat. Główny nacisk podczas spotkań kładziono przede wszystkim na wspieranie pracownika poprzez rozwijanie jego kompetencji emocjonalnych i komunikacyjnych. Uczestnicy warsztatów uczyli się m.in. stosowania skutecznych strategii pracy nad własnymi emocjami, czy modelów komunikacji asertywnej i empatycznej. Psycholog podkreśliła duże zainteresowanie warsztatami wśród kadry medycznej.
Zakończona konferencja stanowiła podsumowanie prowadzonego od dekady projektu, określając skuteczne metody profilaktyki wypalenia zawodowego. Problem, jak pokazują statystyki, jest niezmiernie istotny. Wszak dążymy do tego, by w zawodzie się spełniać, a nie spalać…..
 Wojciech Pączek

Możliwość komentowania jest wyłączona.