W ciągu miesiąca przeciw Covid-19 zaszczepiono ponad 134,5 tys. lekarzy, blisko 22 tys. lekarzy dentystów i ponad 144,3 tys. pielęgniarek i pielęgniarzy – wynika z zestawienia Ministerstwa Zdrowia.

Resort 27 stycznia podsumował pierwszy miesiąc szczepień w etapie zerowym, w którym zaszczepionych ma zostać ponad milion osób, personelu medycznego i niemedycznego ochrony zdrowia. Od 27 grudnia do 26 stycznia zaszczepiono: 144 315 pielęgniarek i pielęgniarzy, 134 507 lekarzy, 21 849 dentystów, 17 689 położnych, 14 078 farmaceutów, 8 434 diagnostów laboratoryjnych i 55 felczerów.

Te dane pokazują, przede wszystkim, że w ciągu miesiąca dokonał się prawdziwy przełom w podejściu do szczepień przeciw Covid-19. O ile jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia duża część medyków – jak wynikało z przeprowadzonych badań ankietowych, ale też nikłego odzewu w pierwszych dwóch terminach zapisów na szczepienia, nie była przekonana, czy (i jeśli ewentualnie tak, to kiedy) się zaszczepi, w styczniu (Ministerstwo Zdrowia wydłużyło termin zgłoszeń do 14 stycznia) listy chętnych do szczepień zapełniały się błyskawicznie. Wystarczy spojrzeć na odsetek zaszczepionych, przynajmniej jedną dawką (na razie), lekarzy i lekarzy dentystów: PWZ posiada, według rejestrów NIL, 142,3 tysiąca lekarzy i 38,4 tysiąca dentystów.

O ile wskaźnik wyszczepialności dla lekarzy już przekroczył 90 proc., wśród lekarzy dentystów jest wyraźnie niższy. Ale wcale nie dlatego, że lekarze dentyści nie wierzą w szczepienia czy nie chcą się szczepić! Etap zerowy dwukrotnie w styczniu został zatrzymany lub spowolniony – z powodu zmniejszonych dostaw szczepionek Pfizera i BioNTech, opóźnień w dostawie szczepionek Moderny. Najpierw całkowicie zawieszono etap zerowy od 18 stycznia (szpitale węzłowe dostały szczepionki tylko na drugą dawkę), w kolejnym tygodniu szczepienia teoretycznie ruszyły, ale w praktyce dla osób uprawnionych w etapie zero, czekających na pierwsze dawki, zwłaszcza niezatrudnionych w szpitalach węzłowych szczepionek nadal nie było. Rząd obiecuje, że do końca lutego wszyscy uprawnieni z etapu zero, do którego zakwalifikowano personel medyczny i niemedyczny podmiotów leczniczych, w tym lekarzy, dentystów, pielęgniarki, położne, farmaceutów, diagnostów laboratoryjnych, felczerów, nauczycieli akademickich zatrudnionych w uczelni medycznej oraz doktorantów i studentów tej uczelni (nie wszystkich), jak również personel jednostek pomocy społecznej oraz rodziców wcześniaków, zostaną zaszczepieni.

Rząd nie chce jednak wstrzymywać i tak zakrojonych na razie na niewielką skalę szczepień najstarszych Polaków – od 25 lutego mogą się szczepić osoby powyżej 70 roku życia i dla wielu z nich nie wystarczyło terminów, ściśle powiązanych z liczbą dawek potwierdzonych przez producentów szczepionek. To, czy pojawią się – jeszcze na luty i marzec – nowe terminy (na które rejestrowani będą najstarsi seniorzy w pierwszej kolejności), uzależnione jest od kolejnych decyzji EMA. Europejska Agencja Leków 29 stycznia ma bowiem zaopiniować dopuszczenie do obrotu na terenie UE szczepionki koncernu Astra Zeneca. Wiadomo jednak, że i ten producent dostarczy w pierwszym kwartale mniej niż połowę wstępnie obiecanych dostaw.

Polska w sumie zamówiła 87 mln szczepionek, na które składa się pula 62 mln dawek z pięciu firm (Astra Zeneca, CureVac, Johnson&Johnson, Moderna oraz Pfizer/BioNTech) ujęta w Narodowym Programie Szczepień oraz dodatkowe 25 mln dawek, które mają być dostarczane do Polski od II kwartału 2021 roku. Rząd nie wyklucza jednocześnie dokupienia szczepionek poza mechanizmem unijnym, jeśli byłaby gwarancja, że pojawią się one wcześniej niż te, które przysługują Polsce w ramach unijnego kontyngentu (szanse na to jednak są bardzo ograniczone).

Małgorzata Solecka  

Jedna odpowiedź do “Szczepienia przeciw Covid-19. Ponad 90 proc. lekarzy już zaszczepionych, mniej lekarzy dentystów”

  1. Dentysta pisze:

    Jestem dentystą ze Słupska. Na szczepienie zapisałam się 19 grudnia 2020. Kazano mi czekać na podanie terminu.
    Po 3 tyg.zadzwoniłam do koordynatora w Szpitalu Węzłowym w Słupsku i na moją prośbę wyznaczono mi termin po 20 .01. Oczywiście z powodu braku szczepionek termin odwołano. I cisza. Zostaliśmy pozostawieni sami sobie. Pozostała infolinia- termin na połowę marca w okolicach Gdańska. Super,trzeba poświęcić dzień na dojazd,powrót. No i jeszcze druga dawka. Pozostało dzwonienie do okolicznych przychodni i ośrodków zdrowia ,ktoś miał termin,zapisali. Nie w Słupsku,ale bliżej niż Gdańsk.
    Jestem tym wszystkim zdegustowana,tyle się mówi o szczepieniach grupy 0,a prawda jest taka,że dentyści zostali zlekceważeni. Pozdrawiam.