Czy można być niezniszczalnym? O tym, czy trzeba być niezniszczalnym w zawodzie lekarza i lekarza dentysty oraz co zrobić, aby do granic wytrzymałości nie dochodzić w pracy zawodowej, przeczytacie w poniższym artykule.
Gdzie jest granica wytrzymałości lekarza?
Pozostawieni sami sobie? Nie - Twoja Izba wychodzi naprzeciw potrzebom. Często słyszymy w mediach o wypadkach masowych, po których poszkodowani i świadkowie zostają objęci opieką psychologa. Zdecydowanie rzadziej słyszy się, aby taką opieką objęto lekarza, który zwykle zajmuje się medycznymi skutkami tych zdarzeń. Zdziwienie takim postulatem wynika z utartego w społeczeństwie przekonania, że lekarz to profesjonalista z definicji pozbawiony emocji, przyzwyczajony do każdego widoku i nieszczęścia. Oczekując pełnego profesjonalizmu, system ochrony zdrowia nie daje lekarzowi narzędzi i czasu na własne emocje.
Niezależnie od tego, kiedy studiowało się medycynę, komunikacja, rozwiązywanie konfliktów czy techniki radzenia sobie ze stresem nigdy nie były realnym priorytetem programów nauczania. Przez dekady alkohol był częstym wentylem bezpieczeństwa, o tym, jakie są tego konsekwencje, tłumaczyć nie trzeba. Niemniej nadal dla wielu jest elementem związanym z relaksem. Warto podkreślić, że lekarze jako grupa zawodowa są niezwykle trudną grupą do leczenia uzależnień, z dużym ryzykiem uzależnienia krzyżowego (np. przejścia od alkoholu do benzodiazepin).

Równie często obserwuje się inne, mało produktywne mechanizmy obronne: pracoholizm, samoleczenie lekami, budowanie muru cynizmu i emocjonalnego chłodu. Stosowany na co dzień mechanizm „przetrwania najsilniejszych”, emocjonalna sztywność oraz patos towarzyszący ścieżce zawodowej utrudniają realistyczne spojrzenie na lekarza jako na człowieka, który potrzebuje systemowego wsparcia i psychoedukacji. Radzenie sobie z własnym stresem jest trudne, a codzienna konfrontacja z frustracją pacjentów jeszcze trudniejsza.
Brak narzędzi do zarządzania emocjami prowadzi do poważnych konsekwencji. Lekarze i studenci medycyny są grupą zawodową o podwyższonym ryzyku występowania depresji oraz prób samobójczych w porównaniu z populacją ogólną. Stan psychiczny personelu medycznego to nie tylko kwestia prywatna, ale czynnik bezpośrednio wpływający na bezpieczeństwo błędu medycznego lub niepotrzebnego konfliktu z chorym czy jego bliskimi.
Mimo obiektywnej potrzeby wsparcie psychologiczne wciąż pozostaje w środowisku medycznym (z własnych obserwacji) mało popularne. Zastanawiający upór, z jakim lekarze reagują na własne potrzeby psychiczne, wynika w dużej mierze z ugruntowanej kultury „niezniszczalności”.
Medycyna wciąż promuje etos siły, przez co szukanie pomocy psychologicznej jest często błędnie interpretowane przez nas samych jako oznaka słabości i braku kompetencji.
Przekazywane przez starszych kolegów zdanie: „My mieliśmy gorzej i daliśmy radę” jest częstym murem do przebicia, który młodzi lekarze muszą z braku innych możliwości przebijać głową. Takie podejście często skutecznie hamuje systemowe zmiany. Dodatkowo barierę stanowi prozaiczny brak czasu, a systemowe przeciążenie pracą, ciągłe dyżury i braki kadrowe fizycznie uniemożliwiają wygospodarowanie przestrzeni na regularne sesje terapeutyczne czy dłuższą refleksję nad własnym dobrostanem.

Dbanie o higienę psychiczną w medycynie można porównać do wdrażania zasad aseptyki i antyseptyki. Podobnie jak niegdyś mycie rąk przed zabiegiem, tak dziś psychoedukacja rodzi się w bólach i nierzadko napotyka opór zwolenników dawnych dogmatów. Widać jednak postęp, rosnącą świadomość wśród nas, powstawanie pierwszych inicjatyw wsparcia koleżeńskiego, a temat zdrowia psychicznego powoli przestaje być środowiskowym tabu.
Zmiana mentalności wymaga czasu, ale kierunek jest jasny. Powoli zmierzamy do momentu, w którym dobrostan psychiczny będzie równie istotny co sterylizacja narzędzi chirurgicznych.
Od października 2026 roku rusza pilotażowy program pomocy psychologicznej dla członków Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku. Aby wziąć udział w projekcie, trzeba wypełnić formularz kontaktowy znajdujący się na stronie gdańskiej OIL, odpowiadając na krótkie pytania. Koordynator pomocy psychologicznej (lekarz) skontaktuje się z lekarzem i udzieli informacji na temat możliwości uzyskania wsparcia. Szczegóły dotyczące programu wraz z jego regulaminem są także stronie internetowej Naszej Izby.
✍ Michał Brzezin, Rita Sharma
Autor infografiki: Mateusz Szczupak


