(…) Początki były jak zwykle trudne, ale entuzjazm i chęć działania rekompensowały wszystko. Nie było kłopotu z obsadzeniem funkcji ani też z frekwencją na zebraniach, zjazdach czy wyborach. Zbieraliśmy się w przypadkowych pomieszczeniach, a fundusze na działalność czerpaliśmy dosłownie z kapelusza – wspomina Józef Dobrecki przewodniczący Delegatury Słupskiej OIL w Gdańsku piątej i szóstej kadencji. – W czasie jednej z takich zbiórek ktoś (właśnie, kto?) wrzucił do kapelusza banknot jednodolarowy, który pieczołowicie przechowany przez panią Marię Miłoszewską (pracownicę słupskiego biura) dziś pięknie oprawiony zdobi ścianę gabinetu „Szefa”. Tak czas tworzenia samorządu lekarskiego na Pomorzu po latach jego nieistnienia zapamiętał doktor Dobrecki, jeden z lekarzy zaangażowanych w organizowanie izb lekarskich od samych początków. Dziś, kiedy izby celebrują swoje 25-lecie, warto przypomnieć, że zanim lekarze odzyskali swój samorząd, najpierw wieki całe musieli walczyć o jego stworzenie.

Tak zaczyna się książka pt. „25 lat w samorządowym rejsie”, którą OIL w Gdańsku wydała na ćwierćwiecze swojego istnienia. Dziś, kiedy wielu lekarzy z perspektywy lat nie szczędzi krytyki izbie, wielu się od niej odwróciło lub po prostu nie interesuje się, tym co robi, warto przypomnieć sobie, ile wysiłku i bezinteresownego zaangażowania, włożyli w reaktywowanie izb lekarze. Ta książka to przede wszystkim wspomnienia ludzi, którzy tworzyli izbę. Ich wizja pracy dla samorządu, trudności z którymi musieli się mierzyć, zdobywane doświadczenia. Historia walki o lepsze płace dla lekarzy, ale też wspomnienia bali karnawałowych, spotkań w Klubie Lekarza, wieczorów poezji. Kto z lekarzy wie lub pamięta, że początki gdańskiej izby to były dwa pokoiki w szpitalu na Zaspie: 

(…) – To były dwa nieduże pomieszczenia: gabinet przewodniczącego i biuro izby – wspomina Barbara Chytra, wówczas sekretarka Jerzego Umiastowskiego pierwszego przewodniczącego ORL w Gdańsku, do dziś pracująca w izbie. – W każdym stało jedno biurko, w moim pokoju pojawiła się jeszcze walizkowa maszyna do pisania. I to wszystko. Jakoś to nie przeszkadzało lekarzom, którzy przychodzili załatwić swoje sprawy do izby.
Pierwszą siedzibą izby (nawiązującą do tradycji przedwojennej) było ostatnie piętro wynajętej willi w Sopocie. Było tam tak ciasno, że uczestnicy spotkań założycielskich siedzieli na schodach. Nie było też pieniędzy na podstawowe zakupy, niezbędne żeby przeprowadzić pierwsze wybory. Działający do dziś samorządowcy różnie wspominają ten czas tworzenia: – Jedni byli bardzo przeciwni samorządowi i wcale im nie przeszkadzało, że nadzór nad naszym zawodem i nad naszą odpowiedzialnością zawodową pełni wojewoda i powołane przez niego organy – wspomina Krzysztof Wójcikiewicz prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Gdańsku piątej kadencji, dziś skarbnik. – Inni byli obojętni, a jeszcze inni upatrywali w samorządności lekarskiej zmian na lepsze. Pamiętam nasze pierwsze lekarskie samorządowe spotkania w auli szpitala. Pamiętam też pierwsze dość nieporadne zebrania wyborcze i wystąpienia kolegów na temat samorządu i problemów zawodowych, które wymagały załatwienia. Wiele „klimatu solidarnościowego” tamtych czasów przenikało do tworzącej się samorządności lekarskiej i większość z nas rozumiała samorząd lekarski jako rodzaj związku zawodowego (jak NSZZ Solidarność). Wszyscy oczekiwali zmian na lepsze, reformy, zmian w wynagradzaniu lekarzy.
Anna Kobierska (obecna przewodnicząca Okręgowego Sądu Lekarskiego): – W sobotę 18 listopada 1989 roku w wielkiej Sali Wykładowej Zakładu Anatomii Prawidłowej („Starej Anatomii”) Akademii Medycznej w Gdańsku przy al. Zwycięstwa zebrali się lekarze i lekarze stomatolodzy – Delegaci na I Okręgowy Zjazd Lekarzy w Gdańsku, wybrani wcześniej na zebraniach wyborczych w poszczególnych okręgach wyborczych. Wszyscy byliśmy w podniosłym nastroju, pełni pomysłów, entuzjazmu, chęci do pracy i wiary w nowe możliwości. Wybieraliśmy najlepszych z nas. (…)

Lekarze, którzy chcieliby przypomnieć sobie a może dopiero poznać, historię gdańskiej OIL książkę otrzymają bezpłatnie w sekretariacie OIL w Gdańsku (80-204 Gdańsk, ul. Śniadeckich 33, tel. (58) 524 32 00, e-mail:oil@gdansk.pl), można ją też kupić w księgarni znajdującej się na parterze gdańskiej izby.
opr. AK

Możliwość komentowania jest wyłączona.