Dziesięć lat starań i ponad dwa lata budowy - w sobotę, 20 września 2025 roku uroczyście otwarto Ośrodek Szkoleniowo-Naukowy Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku. - Prezydent Adamowicz, który wspierał naszą inwestycję od początku, powtarzał, że nie ma sukcesu bez wiary, że się go osiągnie - powiedział Dariusz Kutella, prezes gdańskiej Izby podczas otwarcia Ośrodka. - Dziś świętujemy sukces naszej inwestycji, sukces całego Samorządu Lekarskiego.

Przecięcie wstęgi. Od lewej Roman Budziński (OIL Gdańsk), Łukasz Jankowski (NIL), Dariusz Kutella (OIL Gdańsk), Aleksandra Dulkiewicz i Krzysztof Wójcikiewicz (OIL Gdańsk)/ fot. Renata Lamek-Brodowska
W słoneczne sobotnie przedpołudnie między ulicami Śniadeckich, Orzeszkowej i Dębinki zgromadził się tłum gości, którzy wspólnie celebrowali otwarcie wyjątkowego obiektu w miejskiej przestrzeni Gdańska - Ośrodka Szkoleniowo-Naukowego Okręgowej Izby Lekarskiej, w którym będą szkolić się, ale też spotykać, wymieniać myśli i tworzyć nowe idee, lekarze z Pomorza i całej Polski.
- Po dziesięciu latach starań w miejscu dawnej siłowni, kręgielni i zaniedbanego placu, na gruntach miejskich i Skarbu Państwa wybudowaliśmy obiekt o niezwykłych walorach architektonicznych - rozpoczął uroczystość Dariusz Kutella, prezes OIL w Gdańsku. - Lekarze i lekarze dentyści zbudowali z własnych składek lekarskich imponujący obiekt edukacyjny i naukowy z salą konferencyjną na trzysta osób, strefą noclegową na 50 osób, kręgielnią, strefą gastronomiczną, podziemnym parkingiem i areopagiem. Inwestycja odtąd służyć będzie lekarzom ale także mieszkańcom dzielnicy Aniołki. Będą tu krzewione najważniejsze wartości: wolność, otwartość na innowacje i zaangażowanie w ciągły rozwój.
Liczni goście na uroczystości otwarcia Ośrodka Szkoleniowo-Naukowego
Prezes gdańskiej Izby na wstępie podziękował Pawłowi Adamowiczowi, nieżyjącemu prezydentowi Gdańska, który od początku popierał plany Izby, wytyczył drogę którą samorząd musiał przejść, aby osiągnąć wyznaczony cel, wspierał i wierzył w jego możliwości.

Uroczystość otwarcia Ośrodka/ fot. Renata Lamek-Brodowska
Uroczystość zgromadziła wielu gości - sala, która będzie służyć kursom i szkoleniom lekarzy, zapełniła się prawie w całości. Przybyli m.in: Anna Olkowska-Jacyno, wojewoda pomorska; Dariusz Drelich, były wojewoda pomorski; Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska; Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni; Michał Markuszewski, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego; Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej w Warszawie; Monika Mazurowska, przewodnicząca Rady Dzielnicy Aniołki; prezeski i prezesi kilkunastu Okręgowych Izb Lekarskich z całej Polski, przedstawiciele gdańskiej Izby; Marek Karczmarzyk z Pomorskiej Izby Adwokackiej; Katarzyna Kretowicz, przewodnicząca Okręgowej Rady Pielęgniarek i Położnych.
Nie mogło zabraknąć także osób zaangażowanych bezpośrednio w powstawanie inwestycji - Marka Wawrzyniaka z firmy projektowej Toprojekt z Rybnika, która zaprojektowała ośrodek, przedstawicieli inwestora zastępczego Izby - Costa Project sp. z o.o. w Gdyni i przedstawicieli generalnego wykonawcy firmy Allcon.
Od pomysłu do budowy Ośrodka - jak to się zaczęło?
Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej w Warszawie podkreślił, że to odwaga i konsekwencja realizowania wizji pozwoliła na doprowadzenie tak dużej inwestycji do końca.
-Do Warszawy docierały informacje z placu budowy: “to się nie uda, zbankrutują, Izba przestanie istnieć, porywają się z motyką na słońce” - mówił Łukasz Jankowski. - Obroniliście się w wielkim stylu, spełniliście marzenia, w imieniu środowiska lekarskiego bardzo wam dziękuję. Mam nadzieję, że wszyscy będziemy mogli z niego korzystać, nie tylko jako lekarze, ale na otwarciu tego Ośrodka skorzystają również nasi pacjenci. Tam gdzie lekarze zbierają się, rozmawiają, pracują, pacjent jest zdrowszy, bo lekarze wymieniają się opiniami, uwagami, zdobywają wiedzę. Tam, gdzie lekarze się szkolą, a ośrodek jest przecież po to, tam pacjent korzysta. Pada dziś wiele słów, że się udało. W XXI wieku zarówno w medycynie jak i w zamierzeniach nic już się nie udaje, to nie są cuda, to jest ogromna praca, determinacja i zaangażowanie. Dzisiaj ten triumf to sukces waszej ciężkiej pracy, wizji i poświęcenia dla nas wszystkich. Gratulacje!

Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Izby Lekarskiej w Warszawie/ fot. Wiesława Klemens
Przypomnijmy - pomysł budowy ośrodka narodził się już w 2013 roku, kiedy okazało się, że mimo poszerzania zakresu działań Izby, każdy rok zamykał się ze sporą nadwyżką budżetową, a dodatkowo dochodziły do tego środki pozyskane z innych źródeł. Wtedy pojawił się pomysł, aby spożytkować te środki na stworzenie nowej jakości w kształceniu podyplomowym lekarzy. Członkowie Izby podjęli wieloletnie starania i dzięki pomocy prezydenta Pawła Adamowicza, a później również Wojewody Pomorskiego Dariusza Drelicha, po rozwiązaniu niezliczonych problemów prawnych i administracyjnych udało się pozyskać działki w sąsiedztwie siedziby gdańskiej Izby (łącznie 4378 mkw ). Pod koniec czerwca 2020 roku wybrano projekt budynku, który stanął u zbiegu ulic Dębinki, Orzeszkowej i Śniadeckich w Gdańsku.

fot. Renata Lamek-Brodowska
Ośrodek - czyli dwa pawilony o prostych kształtach z okładziną z płaskiej dachówki ceramicznej i cegły - odwołuje się do tradycyjnego budownictwa w tej okolicy, wyjątkowego charakteru dzielnicy Aniołki (szlachetne materiały budowlane, zieleń, dobra architektura).
Pawilon główny pomieści 300-osobowe konferencje lub sześć mniejszych szkoleń jednocześnie. Wokół są trzy ogrody, w tym ogród wewnętrzny, ogród publiczny ze zbiornikiem wodnym na deszczówkę i półpubliczny otoczony ażurowym murem.
Obok pawilonu głównego znalazł się mniejszy budynek areopagu z biblioteką i miejscem do kameralnych spotkań i imprez kulturalnych. W budynku areopagu są schody prowadzące w dół do recepcji siłowni i kręgielni.
W Ośrodku będą szkolić się lekarze i lekarze dentyści z całej Polski
-Ustaliliśmy, że w Ośrodku będą odbywały się szeregi kształcenia ustawicznego, z których wielu lekarzy będzie mogło korzystać - tłumaczy Roman Budziński, wiceprezes OIL w Gdańsku. - Mamy możliwość kształcenia w zakresie umiejętności lekarskich, mam nadzieję że rozwiniemy tu również kursy specjalizacyjne, spotkania interdyscyplinarne pod patronatem Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, całą serię ustawicznych szkoleń. Ośrodek będzie służył społeczności naszej izby, ale od początku zależało nam, żeby był w obrębie kampusu uniwersyteckiego, ponieważ funkcje naszego Ośrodka i uniwersytetu powinny się przenikać i wspomagać, mamy również umowę o współpracy dydaktycznej z Uniwersytetem Gdański. Jednak jest to Ośrodek pomyślany jako element - w przyszłości - sieci ośrodków szkoleniowych i noclegowych z całej Polski. Chcemy współpracować ze wszystkimi Okręgowymi Izbami Lekarskimi i Naczelną Izbą Lekarską, także Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego. Tyle jeśli chodzi o kształcenie podyplomowe i w zakresie wiedzy naukowej, ta drugą podporą lekarza jest kształtowanie postaw i umiejętności pozamedycznych.
Jak dodał Roman Budziński w Ośrodku zaplanowano szereg ciągów szkoleniowych w zakresie etyki i bioetyki, komunikacji, prawa medycznego, realizowanie programu wiedzodzielnia, który jest wsparciem dla stażystów na starcie w drodze zawodowej. Wiceprezes podkreślił, że ważnym zadaniem samorządu jako reprezentanta społeczności lekarskiej jest też dialog ze światem zewnętrznym, bardzo potrzebny szczególnie w dzisiejszych czasach.
- Swego czasu organizowaliśmy w naszej izbie Gdańskie Debaty Lekarskie, te nasze doświadczenia były przyczynkiem do powstania w mniejszym budynku areopagu, w którym będą odbywać się dyskusje, debaty, spotkania, z których z czasem pojawią się publikacje - dodał Roman Budziński.
Aleksandra Dulkiewicz: - “Teraz trzeba to miejsce wypełnić treścią”
-Myślę, że prezydent Adamowicz patrząc tam z góry, uśmiecha się, widząc ten moment życia w Ośrodku - mówiła podczas otwarcia prezydent Gdańska. - “Nec temere, nec timide” to hasło - element naszego herbu - ani bojaźliwie ani zuchwale w bardzo dużym stopniu opisuje to, co państwo jako Izba Lekarska w Gdańsku zrobiliście. Bardzo za to dziękuję. Bliska nam jest też bardzo idea areopagu. Dzisiaj wydaje się, że medycy bardzo potrzebują tej otwartości i dialogu, społeczeństwo też tego potrzebuje. Będziecie się tu jako medycy rozwijać, po to żebyśmy my jako obywatelki i obywatele byli jak najlepiej leczeni, ale wyzwań związanych z postępem technologii, z etyką, z aspektami prawnymi pewnie jest bardzo dużo.
Prezydent Dulkiewicz podkreśliła, że Aniołki to dzielnica której sercem jest Gdański Uniwersytet Medyczny, Uniwersyteckie Centrum Kliniczne, Centrum Krwiodawstwa, także Okręgowa Izba Lekarska, podziękowała, że inwestycję przeprowadzono z poszanowaniem specyfiki tego miejsca.

Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska/ fot. Wiesława Klemens
-Wierzę, że działalność która wcześniej była prowadzona w tym miejscu, a istniał tu klub kręgielski odnoszący sukcesy, będzie kontynuowana - mówiła prezydent Gdańska. - Liczymy, że to wszystko tutaj się odrodzi tworząc wspólnie klimat jednej z najbardziej malowniczych dzielnic Gdańska. Takie działania wpisują się w nasze rozumienie wspólnoty. Teraz przed Izbą kolejne zadanie - trzeba to miejsce wypełnić treścią i życiem, tak żeby rzeczywiście służyło celowi, dla którego zostało zbudowane.
Wojewoda Anna Olkowska-Jacyno dodała, że lekarze wszechstronnie wykształceni, pogłębiający wiedzę są niezmiernie potrzebni i ważni, zwłaszcza we współczesnym świecie, który nie daje czasu na oddech.
-Trzeba nadążać za rozwojem cywilizacji, cieszę się, że Ośrodek pomoże w dalszym rozwijaniu umiejętności, będzie miejscem do którego lekarze będą chcieli przychodzić. Mam na myśli merytorykę, ale też przyjazną architekturę, zieleń i ekologiczne rozwiązania - podkreśliła Anna Olkowska-Jacyno. - W waszej profesji obok wiedzy, słowa mają szczególny charakter. Mają moc i niezaprzeczalną wartość, pacjenci nie tylko to odczuwają, ale i głęboko doceniają całe środowisko lekarskie. Ten ośrodek jest kolejną inwestycją w państwa umiejętności, to miejsce intelektualnego rozwoju dostosowane do wymogów współczesnej cywilizacji.
Budowa Ośrodka - unikatowe rozwiązania i zdumiewające ciekawostki
-To budynek jeden z ważniejszych w mojej karierze zawodowej a na pewno najbliższy mojemu sercu projekt - tłumaczył Marek Wawrzyniak z firmy Toprojekt z Rybnika, która zaprojektowała ośrodek. - Realizacja budynku niestandardowego to jest sport wytrzymałościowy: kto pierwszy pęknie, czy architekt się podda, czy będzie walczył do końca? Projekt ten w niczym nie odbiega od przyjętej przez nas pierwotnie koncepcji i nie stałoby się to bez naprawdę ciężkiej pracy i wsparciu całej izby. Znalazł się też łańcuch ludzi dobrej woli, jest ich wielu, wymienię dwoje: Monika Araczyńska, świetny architekt i jeszcze lepsza osoba, która cały czas nas dopingowała i pomagała poruszać się po meandrach miasta. Drugą osobą jest Tomasz Wawrzonek z Gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni, "dziwny" urzędnik, który stosuje prawo po to, żeby ono służyło inwestorom, a nie temu żeby urzędnik miał święty spokój. Działaliśmy w ścisłym reżimie ekonomicznym, wszystko jest racjonalne, wszystko jest dedykowane funkcji ośrodka. No i Allcon i Costa projekt... niejednokrotnie widziałem w państwa oczach pytanie " o co tym facetom chodzi?". Potem zaciskaliście zęby i realizowaliście nasze pomysły, po paru miesiącach poczułem, że podoba się wam ten budynek i mimo że jest trudno, to jest wielka satysfakcja.

Jakub Dobrowodzki, prezes spółki generalnego wykonawstwa Allcon/ fot. Wiesława Klemens
Jakub Dobrowodzki, prezes spółki generalnego wykonawstwa Allcon podkreślił, że budynek Ośrodka to obiekt wyjątkowy, śmiały, niekonwencjonalny, innowacyjny i pełen wyzwań.
-Takie właśnie określenia opisują ten obiekt - dodał prezes Dobrowodzki. - One wpisują się też w filozofię naszej firmy. W trakcie 28 miesięcy powstało niesamowite dzieło architektoniczne i technologiczne, które wymagało jednocześnie ogromnej cierpliwości, zaangażowania, niestandardowego myślenia, a chwilami wręcz tworzenia z architektem prototypów. Unikatowych rozwiązań i zdumiewających ciekawostek. Z pewnością zauważyliście ogrodzenie, które jest wykonane z cegieł, jest ich aż 95 tysięcy, a każda z nich układana ludzką ręką. Kolejnym wyzwaniem były dachówki - jest ich 125 tysięcy, każda ręcznie kładziona i wytwarzana w zakładzie na południu Polski. Aby je ułożyć potrzebna była specjalna konstrukcja pochylająca się nad bryłą budynku, gdyż nie można było rusztowań przymocować do elewacji.
Jak wspominała Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni, wcześniej pracująca m.in. w Biurze Prawnym OIL w Gdańsku perypetie powstawania Ośrodka mogłyby zapełnić niejedną książkę.

Aleksandra Kosiorek, prezydent Gdyni wręcza upominek prezesowi Dariuszowi Kutelli. Obrazy i grafiki wręczali też inni goście, m.in przedstawiciele Okręgowych Izby Lekarskich z całej Polski. Puste ściany Ośrodka szybko zyskają ozdoby / fot. Wiesława Klemens
-Pamiętam, jak liczyliśmy ślimaki, jak sprawdzaliśmy ptasie gniazda na drzewach, pamiętam jak na placu wybuchł pożar - wspominała Aleksandra Kosiorek. - To wszystko dzisiaj jest nieważne, bo się udało, nie udało - zrobiliście/my. Zagadnień prawnych tutaj było mnóstwo, ale przy takim Biurze Prawnym każdy problem natychmiast znajdował rozwiązanie, co nie znaczy że te kwestie były proste. Pamiętam wiele godzin dyskusji na posiedzeniach Okręgowej Rady lekarskiej i na zjeździe lekarzy na temat Ośrodka.

Uroczystość uświetnił występ Gdańskiego Chóru Lekarzy i Capelli Gedanensis pod batutą profesora Michała Kozorysa. Wykonano m.in. utwór "Alleluja" z oratorium "Mesjasz" G. F. Haendla, "Odę do radości" Ludwika van Beethovena. Także utwory lżejszej muzy: "Parostatek "z repertuaru Krzysztofa Krawczyka i "Wielką wodę" Maryli Rodowicz/ fot. Renata Lamek-Brodowska
Aleksandra Kosiorek podkreśliła, że otwarcie Ośrodka to wyjątkowa chwila dla Samorządu Lekarskiego, nie tylko gdańskiego ale ogólnopolskiego.
-Potrzeba nowoczesnego szkolenia lekarzy wybrzmiewała w progach Izby Lekarskiej codziennie od lat - mówiła prezydent Gdyni. - Wszyscy członkowie Rady Lekarskiej doskonale rozumieli konieczność nieustannego kształcenia lekarzy, ale w przyjaznych warunkach, z możliwością noclegu. To było wizjonerskie podejście i liczę, że pozostałe Izby Lekarskie będą szły śladem gdańskim, nie pierwszy już raz.
Alicja Katarzyńska

