W ostatnich latach w Polsce nastąpiło znaczne skrócenie kolejek do świadczeń. Poprawa ta była wynikiem zwiększonego finansowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia operacji zaćmy oraz wymiany stawu biodrowego i kolanowego – czytamy w opublikowanym w listopadzie raporcie OECD „Health at a Glance 2025”.

To, że długie czasy oczekiwania na leczenie powodują, że pacjenci muszą dłużej żyć z bólem i niepełnosprawnością a także pogarszają wyniki zdrowotne pacjentów po interwencji medycznej, to truizm – ale OECD przypomina o tym co roku. Natomiast zdecydowanie nie co roku (mówiąc precyzyjnie, bardzo rzadko) zdarza się, by w raporcie „Health at a Glance” pisano o Polsce jako przykładzie pozytywnym. - W ostatnich latach w Polsce zaobserwowano znaczne skrócenie czasów oczekiwania – zauważyli autorzy. Udało się skrócić kolejki, bo poszły na to większe środki finansowe, a tak naprawdę – kilka lat temu zdjęto limity, właśnie (między innymi) z operacji zaćmy czy endoprotezoplastyk. Operacje zaćmy i zabiegi wymiany stawów kolanowych i biodrowych od lat pozostają punktami, według których OECD ocenia dostępność do świadczeń planowych.

W przypadku operacji zaćmy, w 2024 roku odsetek pacjentów oczekujących dłużej niż trzy miesiące wahał się od mniej niż 20 proc. w Polsce i na Węgrzech, do ponad 70 proc. w Finlandii i Norwegii. Pod względem mediany liczby dni, wartości te wahały się od około 50 dni lub mniej w Hiszpanii, Polsce, na Węgrzech oraz w Szwecji, do 280 dni w Słowenii.

W przypadku operacji wymiany stawu biodrowego odsetek pacjentów oczekujących dłużej niż trzy miesiące jest mniej więcej podobny do odsetka w przypadku operacji zaćmy, jednak mediana czasu oczekiwania jest zazwyczaj znacznie dłuższa. W 2024 roku wahała się ona od 67 dni w Szwecji i Hiszpanii, do ponad pół roku na Węgrzech (209 dni), w Chile (313 dni), w Polsce (343 dni), a prawie dwóch lat w Słowenii (667 dni). Co więcej, czas oczekiwania utrzymuje się powyżej poziomów sprzed pandemii w większej liczbie krajów. Polska ponownie jest wyjątkiem, z dużymi skróceniami czasu oczekiwania w porównaniu z rokiem 2019 (811 dni oczekiwania).

Jednak raport OECD pokazuje, że ciągle jesteśmy na etapie nadrabiania zaległości przy – o czym trzeba pamiętać – gwałtownie starzejącym się społeczeństwie. I w tej sytuacji pojawiają się sygnały o możliwym przywróceniu limitów na świadczenia planowe w związku z napiętą sytuacją finansową systemu ochrony zdrowia. Widzimy też, że pod względem liczby wykonywanych operacji w przeliczeniu na wielkość populacji ciągle pozostajemy w tyle: w ciągu dekady z okładem podwoiliśmy liczbę wykonywanych zabiegów wymiany stawu biodrowego (175 w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców w 2023 roku, w 2013 roku było to 78), a w przypadku stawu kolanowego skok jest jeszcze większy: wskaźnik wzrósł z 24 do 106. Jednak średnia OECD (obejmująca kraje znacząco młodsze niż społeczeństwa europejskie) wynosi odpowiednio 196 i 146. Niemcy, lider rankingu w endoprotezoplastykach stawu biodrowego ma wskaźnik 351, w przypadku stawu kolanowego lideruje Szwajcaria – 318. Dużo więcej zabiegów niż Polska wykonują również czescy specjaliści, odpowiednio 248 oraz 196.

Warto zaznaczyć, że czarne chmury nad finansowaniem – a więc i dostępnością – zabiegów planowych nie pojawiły się znienacka. Już jesienią ubiegłego roku ówczesna minister zdrowia Izabela Leszczyna deklarowała, że jeśli będzie trzeba wybierać między finansowaniem zabiegów takich jak endoprotezoplastyki a np. pieniędzmi na leczenie pacjentów onkologicznych, wybór będzie mógł być tylko jeden.

Małgorzata Solecka