Dlaczego nastolatek nie może spać i jaki w tym udział mają niebieskie ekrany,  z jakimi chorobami możemy wrócić z egzotycznych podróży i …co to jest zespół larwy wędrującej? Co wspólnego z nurkowaniem ma dzban, hełm, rurka i scuba? To niektóre z tematów poruszanych podczas kolejnej edycji Młodzieżowych Spotkań z Medycyną. Tym razem w auli GUMedu zasiadło około trzystu uczniów szkół ponadpodstawowych, a siedmiuset śledziło dyskusje przed monitorami komputerów. 

We wtorkowe popołudnie 4 listopada 2025 roku aula Atheneum Gedanense Novum zapełniła się do ostatniego miejsca, tłumnie zjawili się młodzi ludzie z trójmiejskich szkół ponadpodstawowych, ale też ich koledzy z całego Pomorza. Młodzieżowe Spotkania z Medycyną, organizowane przez Okręgową Izbę Lekarską w Gdańsku i Gdański Uniwersytet Medyczny, z edycji na edycje cieszą się coraz większym zainteresowaniem.

Prof. Tomasz Zdrojewski, kierownik Zakładu Prewencji i Dydaktyki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego

Przypomnijmy - Młodzieżowe Spotkania z Medycyną to projekt stworzony przez prof. Tomasza Zdrojewskiego, kierownika Zakładu Prewencji i Dydaktyki Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i dr Romana Budzińskiego, wiceprezesa Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku, który od 2011 roku daje młodym ludziom okazję do edukacji medycznej i prewencji zdrowotnej. Po każdym wykładzie młodzi uczestnicy zadają prelegentom pytania, które rozszerzają wiedzę o prezentowanych zagadnieniach. Autorzy najciekawszych pytań otrzymują książki i upominki ufundowane przez OIL w Gdańsku. 

Sen i smartfon nie idą w parze  

Listopadowe spotkanie rozpoczęło się wykładem Julii Sikory, uczennicy klasy II z X LO w Gdyni pt. „Sen i jego znaczenie w życiu nastolatka”.
-  Czym jest właściwie sen? - rozpoczęła swój wykład Julia Sikora. - To stan organizmu, w którym jest obniżona reakcja na bodźce, ciało jest mniej aktywne, następuje reorganizacja mózgu, wydziela się melatonina, która powoduje nasze "wyłączanie się". Rolą snu jest detoksykacja mózgu czyli jego oczyszczanie, biosynteza białek, peptydów i lipidów, naprawa DNA i ochrona przed niekorzystnymi warunkami środowiska. Także konsolidacja pamięci czyli przenoszenie wspomnień do pamięci długotrwałej, uczenie się. 

Pierwsza prelegentka Julia  Sikora, uczennica klasy II z X LO w Gdyni

Licealistka przedstawiła fazy snu, wyjaśniła co dzieje się z naszym organizmem, gdy już zaśniemy, zatrzymała się też na kwestii ważnej dla swoich koleżanek i kolegów - jakie znaczenie ma sen dla osób dorastających.

Profesor Marcin Renke, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej, gość MSM, zapytał młodą wykładowczynię o wpływ smartfonów używanych przez wielu z nas przed  snem. 

-Problem ze smartfonami polega na tym, że przez światło niebieskie organizm przestaje wydzielać odpowiednią dawkę melatoniny - tłumaczyła Julia. – To powoduje że nasz sen jest zaburzony. Co powinniśmy robić? Nie używać urządzeń elektronicznych co najmniej godzinę przed snem, zamiast tego poczytać książkę lub nawet się pouczyć. Światło telefonu blokuje wydzielanie melatoniny i nie jesteśmy w stanie normalnie zasnąć.

Profesor Marcin Renke:- "UCMMiT - szpital jedyny w swoim rodzaju" 

Historię szpitala Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej przedstawił profesor Marcin Renke, dyrektor UCMMiT.

-Najciekawsi są zwykle ludzie, konkretne osoby - powiedział profesor Renke rozpoczynając wykład o Centrum. - Chciałbym kilka zdań powiedzieć na temat pierwszego kierownika naszego szpitala Józefa Jakóbkiewicza, który do dziś nie jest należycie doceniony, nie ma swojej ulicy, skweru, czy pomnika tylko skromną tablicę, którą jakiś czas temu ufundowali na terenie obecnej lokalizacji Centrum potomkowie dzieci uratowanych przez pana doktora.

Profesor Marcin Renke, dyrektor Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej (z prawej)

A był Józef Jakóbkiewicz współzałożycielem i wiceprezesem Polskiego Komitetu Ratunkowego dzieci Dalekiego Wschodu, współorganizował repatriacje setek polskich dzieci z Władywostoku przez Japonię i Stany Zjednoczone, założył zakład wychowawczy dla dzieci syberyjskich w Wejherowie, gdzie mogły dorastać w przyjaznych warunkach. Stworzył także pierwszą placówkę zajmującą się medycyną tropikalną - Instytut Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni. 

Profesor Marcin Renk przypomniał historię Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni, która sięga 1939 roku, kiedy decyzją Ministra Opieki Społecznej stworzono Instytut Higieny Morskiej i Tropikalnej mający wspierać rozwój nowoczesnego portu. Po wojnie, w 1946 roku, instytut reaktywowano pod nazwą Instytut Medycyny Morskiej i Tropikalnej i włączono w struktury ówczesnej Akademii Lekarskiej w Gdańsku, przy zachowaniu profilu prac naukowych i badawczych. Od 1985 r. Instytut uzyskał siedzibę w Gdyni Redłowie, skupiającą wszystkie zakłady, laboratoria i kliniki w jednym miejscu oraz dysponując stosownym zapleczem usługowym. W 2003 roku został włączony w struktury Akademii Medycznej w Gdańsku (obecnie GUMed), a jego część medyczna stała się Uniwersyteckim Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej.  

-Instytut Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni to szpital mniejszy ale prowadzący ciekawą działalność - dodał profesor Renke. - Jest placówką, która w ostatnich latach nie generuje długów, posiada prawie sto łóżek i hospitalizuje rocznie ponad cztery tysiące chorych w czterech klinikach: Chorób Tropikalnych, Pasożytniczych i Wewnętrznych, Kardiologii i Chorób Wewnętrznych, Chorób Zawodowych, Metabolicznych i Wewnętrznych, Medycyny Hiperbarycznej i Ratownictwa Morskiego oraz Oddziale Neurologii Dziennej. 

Centrum współpracuje ze wszystkimi szpitalami w regionie, szczególnie w zakresie usług wysoko specjalistycznych oferując np terapię hiperbaryczną, porady w ramach TMAS (morska służba asysty medycznej) czy konsultacje i leczenie chorób tropikalnych oraz zakaźnych.

Profesor przypomniał też, że UCMMiT zostało najlepszym szpitalem klinicznym w Polsce w rankingu opublikowanym we wrześniu 2025 roku w czasopiśmie Menedżer Zdrowia będącym kompleksową oceną działalności szpitali uniwersyteckich w Polsce.

Czy podróże są bezpieczne dla zdrowia?

-Ostatnie kilkanaście lat to bardzo dynamiczny wzrost medycyny podróży - powiedziała profesor Katarzyna Sikorska z Zakładu Medycyny Tropikalnej i Epidemiologii Kliniki Chorób Tropikalnych i Pasożytniczych Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej GUMed. - Musimy sobie uświadomić, że podróże stały się bardzo modne i jeszcze przed pandemią obserwowaliśmy niezwykły trend wzrostowy wyjazdów ludzi z różnych zakątków świata do najróżniejszych zakątków świata, prawie wszędzie. Zmienia się też profil podróżującego, którym jest już nie tylko młody zdrowy człowiek, ale również starszy z chorobami przewlekłymi, często emeryt. Pojawiają się więc problemy związane z chorobami cywilizacyjnymi, chorobami krążenia.

Czy podróże są bezpieczne dla zdrowia? - zastanawia się profesor Katarzyna Sikorska 

Profesor Sikorska dodała, że często podróżujemy do krajów, w których trafiamy na niewystarczające warunki higieniczne, wysoką temperaturę, wilgotność powietrza, które sprzyjają rozwojowi różnych patogenów - ryzyko zdrowotne w takich sytuacjach może być szacowane nawet na 60 proc, a około 1 proc. podróżujących może wymagać opieki szpitalnej.

Uczniowie pytali też o inne zagrożenia - oprócz tych związanych ze środowiskiem, warunkami klimatycznymi - które mogą pojawić się podczas podróży (to np. zakażenia wynikające z ryzykownych zachowań seksualnych - np. zakażenie wirusem HIV) i o najbardziej nietypową chorobę, z którą zetknęła się w swojej praktyce profesor Sikorska i czy udało się uratować pacjenta (udało).

-Konieczna jest popularyzacja wiedzy na temat zagrożeń chorobowych związanych z podróżą - tłumaczyła Katarzyna Sikorska. - Aż u 26 procent osób istnieje ryzyko wystąpienia problemów zdrowotnych po powrocie z podróży: biegunka, gorączka, zakażenia dróg oddechowych i choroby skóry. Przed podróżą w kraje egzotyczne warto więc dowiedzieć się jak najwięcej, przyjąć szczepienia przynajmniej 4 do 8 tygodni przed wyjazdem, odbyć wizyty u lekarzy szczególnie przed długą podróżą do krajów rozwijających się, w których jest słaby dostęp do opieki medycznej. 

Człowiek pod ciśnieniem - nurkowanie i leczenie  

Kolejnym pasjonującym wykładem było wystąpienia profesora Jacka Kota z Krajowego Ośrodka Medycyny Hiperbarycznej Instytutu Medycyny Morskiej i Tropikalnej GUMed - „Człowiek pod ciśnieniem: nurkowanie, kesony, komory hiperbaryczne i kosmos”.

Profesor Jacek Kot wziął udział w Młodzieżowych Spotkaniach z Medycyną zdalnie 

Specjalista przedstawił młodzieży historię prób zanurzania się człowieka pod wodę od sposobów najdawniejszych po te najnowocześniejsze i niebezpieczeństw z nimi związanych, mówił rodzajach nurkowania: bezdechowym, oddychaniu z bąbla, nurkowaniu z hełmem, w dzwonie i ze scuba.

-Zajmujemy się pobytem ludzi pod wodą, ale też leczeniem pacjentów w komorze hiperbarycznej - tłumaczył profesor Kot specyfikę szpitala. - W związku z tym specjalizacja z medycyny hiperbarycznej jest bardzo szeroka, bo obejmuje różne rodzaje aktywności. W CMMiT mamy komorę hiperbaryczną o unikalnym kształcie prostokąta, do której możemy wprowadzać nawet łóżko pacjenta i kilka osób personelu. Jakie przypadki leczymy w komorze? To m.in. zatrucia tlenkiem węgla, wypadki nurkowe, trudno gojące się rany i uszkodzenia popromienne.

Jeden z uczniów III LO w Gdyni zapytał o najczęstsze przyczyny trafiania do komory hiperbarycznej.

-Jeśli chodzi o sprawy ostre to najczęściej trafiają do nas osoby z zatruciem tlenkiem węgla - odpowiedział Jacek Kot. - Dotyczy to głównie sezonu grzewczego. Jeśli chodzi o pacjentów przewlekłych to najczęstszą przyczyną są trudno gojące się rany, szczególnie stopy cukrzycowej. Jednym z elementów leczenia w tym schorzeniu jest właśnie leczenie w komorze hiperbarycznej. Mamy bardzo dobre efekty leczenia, staramy się uniknąć amputacji stopy lub redukować jej poziom. 

Kolejne pytanie dotyczyło medycznych przeciwwskazań do stosowania leczenia w komorze hiperbarycznej.

Profesor  odpowiedział, że dawniej uważano że jedynym przeciwwskazaniem do takiego leczenia jest posiadanie tak zwanej odmy opłucnowej czyli zapadniętego płuca, jednak obecnie lekarze mogą odmę zdrenować i pacjent może wchodzić do komory hiperbarycznej. 

Pełna aula Atheneum Gedanense Novum Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego 

-Oznacza to że nie ma żadnych przeciwwskazań do wchodzenia do komory hiperbarycznej jeśli chodzi o przypadki ratowanie życia – dodał ekspert. – Problem mogą stanowić niektóre choroby płuc, jest ryzyko zaostrzenia choroby, podobnie podczas leczenia onkologicznego. W takich sytuacjach rozważamy zawsze korzyści medyczne.

Młodzieżowe Spotkania z Medycyną adresowane są przede wszystkim do młodzieży licealnej, ale możliwy jest również udział młodszych pasjonatów medycyny. Udział w MSM jest bezpłatny. Szczegółowe informacje na temat akcji można uzyskać w sekretariacie Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku (oil@oilgdansk.pl, tel. 524 32 00), ewentualnie u prof. Tomasza Zdrojewskiego (tomasz.zdrojewski@gumed.edu.pl, tel. 349 25 38).

Alicja Katarzyńska/ zdjęcia Maciej Gieleta