Do czego powinna dążyć NIL? Jak odbudować markę izby, co zrobić aby podział na oni (działacze samorządowi) i my (lekarze nie działający w izbach) wreszcie przestał nas osłabiać, co zrobić żebyśmy o naszej korporacji zawodowej zaczęli myśleć my?

                   Koleżanki i Koledzy

         W kontekście niedawnych propozycji zmiany składki na Okręgowe Izby Lekarskie pojawiły się liczne głosy protestu. Nie sądzę, aby wynikały one z uciążliwości dodatkowej płatności 20 lub więcej złotych miesięcznie. Myślę, że oburzenie propozycją podwyższenia składki wynika z niezadowolenia z aktualnej działalności samorządu – pisze w liście do lekarzy i lekarzy dentystów Roman Budziński prezes OIL w Gdańsku.

 

 Wśród Koleżanek i Kolegów, lekarzy i lekarzy dentystów częsta jest opinia, że ich samorząd nie odpowiada na potrzeby członków, że stał się urzędem opanowanym przez nieliczną grupę działaczy, instytucją żyjącą samą dla siebie. Takie postrzeganie Izb Lekarskich wynika z kilku zasadniczych przyczyn:
  1. Niedoinformowania lekarzy i lekarzy dentystów o tym, co mogą z Izb uzyskać
  2. Niskiej skuteczności działań samorządu, a często jego bezsilności
  3. Braku wystarczającego wsparcia w trudnych sytuacjach ze strony korporacji dla każdego z jej „szeregowych” członków

 

Z tych opinii lekarskich łatwo wywieść cele, do których należy dążyć myśląc o naprawie samorządu:

  1. Obrona lekarzy grupowa i indywidualna, ochrona dobrego imienia naszych zawodów.
  2. Łatwo i powszechnie dostępne wsparcie prawne i edukacyjne.
  3. Odbudowanie marki NIL jako rzetelnego i kompetentnego partnera do rozmów o projektach systemowych i legislacyjnych w dziedzinie medycyny.
  4. Stała praca nad wizerunkiem samorządu i naszych zawodów: lekarze to osoby o niezwykłych kwalifikacjach i właściwościach moralnych, to elita intelektualna i finansowa społeczeństwa, zdolna do zaangażowanego społecznie altruizmu.
  5. Stały dialog ze zmieniającym się światem.

W dalszej części listu postaram się rozwinąć i wyjaśnić powyższe postulaty.   

W strukturze Naczelnej Izby Lekarskiej w poprzedniej kadencji powstał Ośrodek Studiów i Analiz oraz grupa ludzi monitorujących media. Zatrudniono też konsultanta ds. polityki medialnej – panią Strzałkowską. Uważam, że są to działania bardzo potrzebne, ale dalece niewystarczające.

W moim przekonaniu, jeżeli nasz samorząd chce w ogóle przetrwać – musi zasadniczo się zmienić zgodnie z oczekiwaniami „szeregowych” jego członków. Pierwszy krok do takiej zmiany już zrobiliśmy podwyższając składkę. Będziemy mieli (my –  jako reprezentacja wszystkich polskich lekarzy) pieniądze – uniwersalne narzędzie. Uważam, że naszą „racją stanu” jest zużycie lwiej części tych środków na wzmocnienie naszej ogólnopolskiej reprezentacji, czyli Naczelnej Izby Lekarskiej. Większość Okręgowych Izb ( w tym OIL w Gdańsku) ma dobrą sytuację finansową i podwyższenie składki nie jest im potrzebne.

Istotne wzmocnienie Naczelnej Izby Lekarskiej jest potrzebne dlatego, że jest to nasza najwyższa reprezentacja. Ponieważ działamy w samorządzie w chwilach wolnych od pracy zawodowej, nigdy nie osiągniemy kompetencji profesjonalistów i nigdy nie będziemy mieli dość czasu na działanie, aby sprostać aktualnym wyzwaniom. Jest to jedna z przyczyn naszej niewielkiej siły.

Proponowane struktury:

  1. Ośrodek Analiz Legislacyjnych i Systemowych NRL.

Obecnie sprawami legislacyjnymi zajmuje się Komisja Legislacyjna NRL przy pomocy zespołu radców prawnych (jedna lub dwie osoby). Przy całym szacunku dla ich pracy, praktyka wskazuje, że jest to działalność niewystarczająca. Proponowałbym zatem, aby powołać Ośrodek Analiz Legislacyjnych i Systemowych NRL, w którym zasadniczy ciężar analizy, opiniowania i tworzenia projektów aktów prawnych wziąłby na siebie zespół wyspecjalizowanych, doświadczonych prawników zajmujących się tylko tą działalnością. Komisja Legislacyjna mogłaby być w tym rozwiązaniu mniejsza niż obecnie i pełnić rolę koordynującą. Ośrodek mógłby zatrudniać również, w charakterze konsultantów za godziwą stałą pensję, uznanych ekspertów  prawa medycznego, rozwiązań systemu zdrowia, ekonomiki zdrowia itp. tworząc w ten sposób środowisko lobbingu politycznego. Należy odbudować markę polityczną Naczelnej Izby Lekarskiej jako partnera do dyskusji legislacyjnej: kompetentnego, wyważonego, przewidywalnego, a jeżeli trzeba – elastycznego.

          2. Ośrodek Medialny NRL.

Ośrodek Medialny NRL jest pewnym rozwinięciem idei zatrudnienia specjalistów od PR w naszym samorządzie. Powinien on sterować od strony merytorycznej działalnością medialną NRL oraz koordynować całą działalność informacyjną Izb. Poza monitorowaniem mediów, powinien mieć możliwość natychmiastowego reagowania na wszelkie niekorzystne z naszego punktu widzenia informacje medialne. Współczesne media działają szybko, krótka informacja rozsiewa się z prędkością fali uderzeniowej, a riposta musi dostosować do tych realiów. Konieczne byłoby zatrudnienie osób z doświadczeniem dziennikarskim, PR, w zakresie prawa prasowego. Ośrodek mógłby również pełnić rolę konsultacyjną i szkoleniową, koordynując i przygotowując od strony medialnej wszystkie wystąpienia zewnętrzne NIL.

        3. Rzecznik Praw Lekarza.

Ta obecnie istniejąca jednoosobowa instytucja NRL, korzystająca ze wsparcia zespołu radców prawnych i biura NRL, powinna wyodrębnić się w osobną, znacznie lepiej „uzbrojoną” strukturę. Powinna być zdolna do sprawnego wszczynania i prowadzenia spraw we wszystkich szczególnie drastycznych zdarzeniach naruszających prawa i dobre imię lekarzy w całej Polsce. Powinna również służyć natychmiastową pomocą konsultacyjną w każdej potrzebie ze strony Izb Okręgowych. Okręgowe Izby Lekarskie powinny również rozbudować swoje zaplecze prawne, aby siłami Izb nieodpłatnie pomagać lekarzom w łatwiejszych, mniej drastycznych i nagłośnionych medialnie sytuacjach. Oczywiście taka pomoc mogłaby dotyczyć wyłącznie spraw związanych z wykonywaniem zawodu lekarza, a nie np. sprzedaży domu, czy spraw rozwodowych. Rzecznik Praw Lekarza powinien dysponować swoim kilku- kilkunastoosobowym biurem prawnym oraz koniecznym aparatem administracyjnym. Powinien również ściśle współpracować z Ośrodkiem Medialnym, tak aby równolegle do pomocy prawnej organizować szybkie kampanie w mediach.

 

 Poza powyższymi strukturami możliwe i potrzebne są również inne działania rozłożone między Naczelną i Okręgowe Izby Lekarskie:

  1. Wsparcie rozwoju zawodowego.

Start zawodowy młodych lekarzy, dostęp do kształcenia specjalizacyjnego, uzyskiwanie rezydentur wymagają działań od strony legislacyjnej (kolejne uzasadnienie dla powołania Zespołu Analiz Systemowych i Legislacyjnych). Myślę, że trzeba również dążyć do opanowania tendencji do dalszego zwiększania liczby specjalizacji i umiejętności.

Okręgowe Izby Lekarskie powinny stworzyć łatwo dostępne instrumenty wsparcia finansowego szkolenia specjalizacyjnego oraz rozwoju naukowego lekarzy (w Gdańsku już to robimy, ale pewnie niewystarczająco).

Okręgowe Izby Lekarskie mogą stworzyć sieć i bank danych bardzo tanich miejsc noclegowych w całej Polsce dostępnych dla szkolących się lekarzy.

Obecne szkolenia dla młodych lekarzy w zakresie komunikacji powinny być rozszerzone o umiejętności konieczne do zakładania własnej praktyki, o podstawy funkcjonowania rynku pracy, prawa medycznego i podatkowego, itp.

         2. Areopag.

Wyzwania zmieniającego się świata, nowości w zakresie prawa, technologii, ekonomii, bioetyki, komunikacji i in. wymagają stałego, programowego dialogu środowiska lekarskiego. Kodeks Etyki Lekarskiej nie powinien przez nas traktowany jako nienaruszalna twierdza, ale powinien być stale aktualizowanym efektem dialogu fundamentalnych zasad naszego zawodu ze zmieniającym się światem. Potrzebne jest zatem wypracowanie formuły opiniotwórczych debat eksperckich z pogranicza medycyny z: prawem, filozofią, etyką, ekonomią, technologiami i publikacja ich wyników.

 Debata wywołana podwyższeniem składki, która toczy się obecnie w naszym samorządzie, ukazuje jaskrawo nasze lekarskie grzechy ciężkie:

  • Zachłanny indywidualizm
  • Niezauważanie, że tylko współpraca i myślenie kategoriami dobra wspólnego daje siłę
  • Trudności w dostosowaniu się naszego środowiska do wyzwań zmieniającego się świata

Przebieg tej dyskusji, oraz jej skutki, w istotny sposób wpłyną na dalszą historię naszego samorządu.

               

                                                                                                              Roman Budziński, OIL w Gdańsku.

 

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.