Wrześniowe posiedzenie Naczelnej Rady Lekarskiej zdominowało spotkanie z ministrem zdrowia, który odpowiadał na liczne pytania. Tematy pytań można podzielić na kilka działów: system, płace, kształcenie i pozostałe.

Mało pieniędzy na zdrowie

 W systemie publicznych wydatków na zdrowie jest, jak wiadomo, zbyt mało pieniędzy. Postulowany przez Konstantego Radziwiłła wzrost wydatków publicznych do poziomu 6% produktu krajowego brutto (z obecnych ponad 77 mld do około 110 mld złotych rocznie w skali kraju) w ciągu dwóch lat został rozłożony na lat osiem. Tym niemniej minister zapowiedział w najbliższym czasie zasilenie systemu około 2 miliardami złotych z różnych źródeł. Środki te będą miały różne przeznaczenie: od zakupów sprzętu i aparatury medycznej w szpitalach różnych szczebli, zrównoważenie podwyżek dla najniżej uposażonych pracowników medycznych (których ciężar poniosą szpitale i przychodnie), poprzez zakup szczepionek i leków (np. dla chorych na hemofilię), po sfinansowanie dodatkowych deficytowych procedur medycznych (np. endoprotez, operacji zaćmy). Ministerstwo Zdrowia planuje też uruchomienie w większych szkołach gabinetów stomatologicznych, a w mniejszych – podpisanie umów z gabinetami stomatologicznymi w sąsiedztwie szkół. Do dzieci z małych szkół wiejskich mają dojeżdżać dentobusy, czyli mobilne gabinety stomatologiczne wybudowane na samochodach ciężarowych.

Sieć jest dobra?

Minister bronił idei sieci szpitali, która, patrząc z perspektywy „oddolnej”, wywołuje na razie więcej problemów niż ich rozwiązuje. Zapowiedział też w niedługim czasie wprowadzenie pod obrady Sejmu ustawy o koordynowanej opiece zdrowotnej w POZ oraz regulacji dotyczących lecznictwa psychiatrycznego (które ma być bardziej otwarte, bazujące na leczeniu ambulatoryjnym a nie – jak dotąd – szpitalnym). Obawy, że ryczałtowe finansowanie szpitali będzie zniechęcało do leczenia pacjentów „drogich” i szpitale będą szukały oszczędności kosztem ograniczania liczby przyjmowanych pacjentów, minister nie podziela. Algorytmy służące do wyliczania ryczałtów zawierają też współczynniki korygujące np. za certyfikaty jakości, czy liczbę wykonanych świadczeń, które mają umożliwiać wzrost otrzymywanych ryczałtów w kolejnych okresach rozliczeniowych.

O rezydenturach

Ministerstwo pracuje nad centralnym systemem rozdziału rezydentur opartym o słabo jeszcze działający system SMK. Podstawowe i jednocześnie deficytowe specjalizacje (interna, pediatria, chirurgia ogólna i medycyna ratunkowa) mają być premiowane wyższym wynagrodzeniem dla rezydentów. Ministerstwo planuje też wynagradzanie kierowników specjalizacji na poziomie 300 zł brutto miesięcznie za każdego rezydenta (osobiście jestem przeciw, ale jest spora grupa lekarzy – zwolenników tego rozwiązania). Planowany jest też niewielki wzrost wynagrodzeń rezydentów. Bardzo istotne i potrzebne wydają się plany włączenia wynagrodzeń za dyżury w ramach specjalizacji do umowy rezydenckiej (przypomnę, że rezydenci z naszej Izby toczą w tej sprawie batalie z sądowymi włącznie). Minister podziela troskę samorządu lekarskiego o naruszanie tajemnicy lekarskiej przez poselski projekt ustawy przegłosowany jakiś czas temu w Sejmie (o której pisano m.in. w Gazecie Lekarskiej). Podziela też zdanie samorządu, że lekarze którzy czynnie głoszą poglądy sprzeczne z aktualną wiedzą medyczną, np. uczestnicząc w ruchach antyszczepionkowych, zasługują na karę.

Lekarze kontraktowi – łączcie się!

W naszej Izbie w dniu 18 września odbyło się kolejne spotkanie Porozumienia Lekarzy Kontraktowych. Zaskoczyły mnie niektóre pytania, dlatego wyjaśniam, że Porozumienie zaprasza wszystkie te Koleżanki i tych Kolegów, którzy nie są pracownikami zatrudnionymi na umowie o pracę, ale prowadzą indywidualne praktyki i pracują na podstawie umowy cywilno-prawnej (czyli tzw. kontraktu). Porozumienie ma plan działania, ale warunkiem jego skuteczności jest przystąpienie do niego większości lekarzy kontraktowych. Na naszej stronie internetowej dostępna jest deklaracja, którą po wypełnieniu należy przesłać na podany adres e-mailowy. Wszyscy, którzy deklarację przyślą, będą mieli dostęp do wewnętrznej listy dyskusyjnej (pocztą elektroniczną) oraz będą otrzymywali informacje mailowe o bieżącej działalności Porozumienia. Będą też mieli prawo do pełnego, opłaconego ze składek na Izbę wsparcia prawnego. Niestety, żadne skuteczne działanie nie będzie możliwe, jeżeli sami lekarze kontraktowi nie zechcą przyjąć tej niezwykle korzystnej dla nich oferty i nie zapiszą się do Porozumienia. Zapraszam.

Trzecia debata lekarska SUPREMA LEX

Na zakończenie chciałbym zaprosić wszystkich zainteresowanych na trzecią Gdańską Debatę Lekarską, która odbędzie się w Europejskim Centrum Solidarności w sali wystaw czasowych na parterze w sobotę 28 października 2017 r. o godzinie 10.00. Temat główny to „Suprema lex” – prowokacyjnie pyta o to, co jest obecnie najwyższym prawem dla lekarza: zdrowie chorego, wola chorego, wymogi formalne czy prawne, pieniądze, kariera, asekuracja przed roszczeniami? Przy tej okazji wybitni polscy bioetycy, filozofowie, prawnicy i lekarze będą dyskutowali o współczesnych modelach relacji pacjenta i lekarza z bardzo praktycznymi ich konsekwencjami (np. świadoma poinformowana zgoda na procedury medyczne). Bardzo serdecznie zapraszam szczególnie lekarzy praktyków. Wasz głos w dyskusji z teoretykami jest naprawdę bardzo potrzebny.

Roman Budziński

 

Możliwość komentowania jest wyłączona.