Choroby jamy ustnej dotykają 3,9 miliarda ludzi na całym świecie, a nieleczona próchnica prawie połowy populacji globu. Na całym świecie 60-90 proc. dzieci w wieku szkolnym i prawie 100 proc. dorosłych ma chorobę próchnicową – takie dane przedstawiono na zorganizowanej z okazji Dnia Zdrowia Jamy Ustnej konferencji prasowej w Naczelnej Izbie Lekarskiej.

– Chcemy budować świadomość troski o własne zdrowie – mówił dr Leszek Dudziński, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej i przewodniczący Komisji Stomatologicznej NRL. – Bo główne przesłanie stomatologów można sprowadzić do jednego zdania: Nie ma zdrowego organizmu bez zdrowia jamy ustnej.

Zdrowe zęby to zdrowe ciało  

Lekarze przypominali, że stan zdrowia jamy ustnej ma znaczący wpływ na ogólny stan zdrowia. – Zakażenia okołozębowe podnoszą ryzyko zapalenia płuc, jama ustna może być rezerwuarem bakterii związanych z wrzodem żołądka, a bakterie jamy ustnej są kojarzone z zakaźnym zapaleniem stawów oraz bakteryjnym zapaleniem wsierdzia – wyliczała dr Anna Lella, Prezydent ERO-FDI i przewodnicząca Komisji ds. Współpracy Międzynarodowej NRL.

Dr Lella podkreślała, że na świecie zmniejsza się problem próchnicy u dzieci: Polski to niestety nie dotyczy. Mniejszy jest też problem z utratą zębów u osób dorosłych. Na leczenie stanów chorobowych jamy ustnej wydawanych jest też coraz więcej pieniędzy – jeśli chodzi o koszty leczenia, zajmują one już czwarte miejsce na świecie. W USA jest to rocznie ponad 110 miliardów dolarów, a w krajach Unii Europejskiej roczne wydatki na opiekę zdrowotną jamy ustnej zostały oszacowane na 70 miliardów euro (lata 2008-2012). To oznacza, że na ten cel kraje UE wydały więcej niż np. na leczenie onkologiczne.

Leczenie stomatologiczne jest kosztowne, ale lekarze przypominają, że o zęby można i trzeba dbać w prosty sposób: szczotkować je dwa razy dziennie (minimum) po dwie minuty i dwa razy w roku odwiedzać dentystę. Polacy zbyt rzadko odwiedzają stomatologów, choć liczba osób robiących to przynajmniej raz w roku rośnie.

O przyczynach problemów z próchnicą u dzieci mówiła podczas konferencji prof. dr hab. Dorota Olczak-Kowalczyk, konsultant krajowy w dziedzinie stomatologii dziecięcej. Oprócz braku nawyku (u rodziców) higieny jamy ustnej u najmłodszych, główną rolą odgrywa podawanie dzieciom cukru – na przykład w postaci soków, deserów, czekolady, dosładzanych napojów.

– Słodkie pokarmy w pierwszych dwóch latach życia otrzymuje 80 proc. dzieci, podczas gdy zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia dzieci przez pierwsze dwa lata życia nie powinny mieć dodawanego cukru do posiłków – mówiła prof. Olczak-Kowalczyk. – Pragnienie należy zaspokajać wodą, nie słodzonymi napojami! Zbyt dużo cukru spożywają też starsze dzieci a także dorośli. Spożycie cukru białego w Polsce w 2014 roku wyniosło 44,3 kg na osobę, podczas gdy norma WHO wynosi do 20 kg. Do tego dochodzi fakt, że dzieci nie myją regularnie (przynajmniej dwa razy dziennie) zębów.

Niedobór witaminy D to ryzyko próchnicy

Jednym z kluczowych problemów jest też powszechny niedobór witaminy D. Według danych, zaprezentowanych podczas konferencji, w Polsce dotyka on 90 proc. społeczeństwa. – Udowodniono że niedobór witaminy D jest bardzo ważnym czynnikiem rozwoju choroby próchnicowej zwłaszcza w okresie rozwojowym – podkreślała prof. Olczak-Krawczyk.

O roli witaminy D dla zdrowia człowieka, w tym przeciwdziałaniu chorobom jamy ustnej mówiła prof. dr hab. Marzena Dominiak. Przypominała, że główne przyczyny niedoboru witaminy D to:

– szerokość geograficzna,

– stosowanie filtrów UVB,

– nieaktywny styl życia i siedzący tryb pracy, głównie w pomieszczeniach zamkniętych,

– mała ilość melaniny w skórze,

– zanieczyszczenie powietrza,

– niewystarczająca podaż witaminy D w diecie i suplementach.

Prof. Dominiak podkreślała, że w okresie rozwojowym witamina D ma ogromne znaczenie w kształtowaniu się zębów i kości. – Witamina D oddziałuje na organizm człowieka i jego poszczególne układy poprzez wiązanie ze swoistym receptorem, zwanym receptorem witaminy D (VDR) lub receptorem kalcytriolowym. Możemy go znaleźć w ponad 30 tkankach i narządach – mówiła prof. Dominiak.

Światowa Federacja Stomatologiczna (FDI) podczas ubiegłorocznego kongresu w Poznaniu ogłosiła nową definicję zdrowia jamy ustnej jako integralną część zdrowia ogólnego i dobrostanu (przyjęło ją dwieście stowarzyszeń stomatologicznych z całego świata). Relację na żywo z konferencji można przeczytać na stronie Gazety Lekarskiej

Małgorzata Solecka 

Możliwość komentowania jest wyłączona.